Przejdź do głównej treści
Anna Nowak z domu Fox (przyd. Biöetuł) w odświętnym stroju panny, lata 40. XX w, ze zbiorów prywatnych

Wilamowski strój kobiecy charakteryzuje się niespotykaną różnorodnością zestawów noszonych na konkretne okazje. Całość odświętnego stroju można sprowadzić jednak do podstawowych elementów.

Anna Nowak z domu Fox (przyd. Biöetuł) w odświętnym stroju panny, lata 40. XX w, ze zbiorów prywatnych

Wilamowski strój kobiecy charakteryzuje się niespotykaną różnorodnością zestawów noszonych na konkretne okazje. Całość odświętnego stroju można sprowadzić jednak do podstawowych elementów.

Panna w stroju odświętnym w charakterystycznym fartuchu w duże róże (<em>puśkjyśy śjyctüh</em>),<em> </em>sesja do albumu „Strój Wilamowski” Tymoteusza Króla, Wilamowice 2008, fot. W. Romański

Odświętny strój panny składał się z białej koszuli (<em>jypła</em>), zdobionej na przyramkach i nadgarstkach haftami, spiętej pod szyją kwiecistą wstążką. Tło wstążki, w zależności od okazji, było białe lub czerwone. Na koszuli leżał oplecek (<em>gyśtałt</em>), zszyty ze spódnicą (<em>rök</em>) . Przeważnie był on brokatowy i żakardowy, <em>lecz zdarzały się również szyte z materiału tybetowego, które mieszkańcy sprowadzali z Krakowa (dlatego</em> tybetowe oplecki nazywane są krakowskimi).

Panna w stroju odświętnym w charakterystycznym fartuchu w duże róże (puśkjyśy śjyctüh), sesja do albumu „Strój Wilamowski” Tymoteusza Króla, Wilamowice 2008, fot. W. Romański

Odświętny strój panny składał się z białej koszuli (jypła), zdobionej na przyramkach i nadgarstkach haftami, spiętej pod szyją kwiecistą wstążką. Tło wstążki, w zależności od okazji, było białe lub czerwone. Na koszuli leżał oplecek (gyśtałt), zszyty ze spódnicą (rök) . Przeważnie był on brokatowy i żakardowy, lecz zdarzały się również szyte z materiału tybetowego, które mieszkańcy sprowadzali z Krakowa (dlatego tybetowe oplecki nazywane są krakowskimi).

Kobiety w strojach matek chrzestnych zakładanych na Boże Ciało, Wilamowice 2012, fot. J. Majerska

Do najstrojniejszych należał oplecek (złoty- <em>gułd gyśtałt</em> lub srebrny -<em>zyłwer gyśtałt</em>) , który przysługiwał pannie młodej lub matce chrzestnej. Oplecki spinano z przodu czerwonymi tasiemkami. Przytwierdzona do oplecka spódnica (<em>rök</em>) w wersji odświętnej wykonana była z czerwonego sukna lub niebieskiej tafty czy jedwabiu, u dołu zdobiona galonem (<em>gułdśnür</em>) czyli pasem misternej koronki wykonanej ze złotego drucika. Ten wariant stroju był najbardziej drogocenny. Charakterystycznym jego elementem jest biały welon, zakładany na bordową <em>związkę</em> oraz siedem czepców, z których ostatni wykonany jest ze złotego brokatu.

Kobiety w strojach matek chrzestnych zakładanych na Boże Ciało, Wilamowice 2012, fot. J. Majerska

Do najstrojniejszych należał oplecek (złoty- gułd gyśtałt lub srebrny -zyłwer gyśtałt) , który przysługiwał pannie młodej lub matce chrzestnej. Oplecki spinano z przodu czerwonymi tasiemkami. Przytwierdzona do oplecka spódnica (rök) w wersji odświętnej wykonana była z czerwonego sukna lub niebieskiej tafty czy jedwabiu, u dołu zdobiona galonem (gułdśnür) czyli pasem misternej koronki wykonanej ze złotego drucika. Ten wariant stroju był najbardziej drogocenny. Charakterystycznym jego elementem jest biały welon, zakładany na bordową związkę oraz siedem czepców, z których ostatni wykonany jest ze złotego brokatu.

Dziewczęta w strojach na mniejsze święta, w charakterystycznych pasiastych spódnicach. Do każdej ze spódnic przypisany jest odpowiedni fartuch, Wilamowice 2012, fot. T. Król

W uboższych wersjach, na <em>pośledniejsze o</em>kazje, Wilamowianki zakładały spódnice w pionowe paski. Do dzisiejszych czasów przetrwało powyżej dwudziestu wzorów pasiaków, które niejednokrotnie przywożono z Wiednia i pobliskiej Pszczyny (<em>zejwagułdnikjerök, płesnerök</em>) Każda ze spódnic ma swoją nazwę w języku wilamowskim.

Dziewczęta w strojach na mniejsze święta, w charakterystycznych pasiastych spódnicach. Do każdej ze spódnic przypisany jest odpowiedni fartuch, Wilamowice 2012, fot. T. Król

W uboższych wersjach, na pośledniejsze okazje, Wilamowianki zakładały spódnice w pionowe paski. Do dzisiejszych czasów przetrwało powyżej dwudziestu wzorów pasiaków, które niejednokrotnie przywożono z Wiednia i pobliskiej Pszczyny (zejwagułdnikjerök, płesnerök) Każda ze spódnic ma swoją nazwę w języku wilamowskim.

Wilamowianki w różnych spódnicach żałobnych w czasie pogrzebu, Wilamowice 2013, fot. J. Majerska

Wzory które powstawały w Wilamowicach przetrwały w znikomej ilości, gdyż w świadomości mieszkańców uznawane były za jakościowo gorsze w porównaniu do tych importowanych. Spódnice plisowano a u dołu obszywano sukienną lamówką (zieloną, niebieską lub czerwoną)

Wilamowianki w różnych spódnicach żałobnych w czasie pogrzebu, Wilamowice 2013, fot. J. Majerska

Wzory które powstawały w Wilamowicach przetrwały w znikomej ilości, gdyż w świadomości mieszkańców uznawane były za jakościowo gorsze w porównaniu do tych importowanych. Spódnice plisowano a u dołu obszywano sukienną lamówką (zieloną, niebieską lub czerwoną)

Członkinie Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca „Wilamowice” prezentujące w czasie występu różne rodzaje fartuchów, Wilamowice 2012, fot. R. Sznajder

Każda spódnica z przodu zasłaniana była fartuchem o odpowiednim wzorze, stąd też często spotyka się spódnice, które z przodu uzupełnione są innym, tańszym materiałem.  Do odświętnych kompletów zakładano fartuchy z zielonej tafty lub jedwabiu. Popularnymi są fartuchy z białego płótna, zdobione kwiecistymi nadrukami. Wielkość kwiatów determinowała ponownie okazja na jaką był on zakładany – fartuch w duże róże (<em>puśkjyśy śjyctüh</em>) był uznawany w hierarchii zaraz po zielonym.

Członkinie Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca „Wilamowice” prezentujące w czasie występu różne rodzaje fartuchów, Wilamowice 2012, fot. R. Sznajder

Każda spódnica z przodu zasłaniana była fartuchem o odpowiednim wzorze, stąd też często spotyka się spódnice, które z przodu uzupełnione są innym, tańszym materiałem. Do odświętnych kompletów zakładano fartuchy z zielonej tafty lub jedwabiu. Popularnymi są fartuchy z białego płótna, zdobione kwiecistymi nadrukami. Wielkość kwiatów determinowała ponownie okazja na jaką był on zakładany – fartuch w duże róże (puśkjyśy śjyctüh) był uznawany w hierarchii zaraz po zielonym.

Panny w strojach zimowych, na nogach pończochy, które zakładano niezależnie od pory roku, Wilamowice 2012, fot. J. Majerska

Charakterystycznym elementem stroju wilamowskiego są pończochy, których kolorystykę wyznacza wiek właścicielki. Jaśniejsze przysługują młodszym, a ciemniejsze starszym kobietom. Buty kobiece powstawały z czarnej skóry (czółenka) oraz aksamitu (obszycie wokół kostek). Całość uzupełniana była prostym, czarnych haftem łańcuszkowym.

Panny w strojach zimowych, na nogach pończochy, które zakładano niezależnie od pory roku, Wilamowice 2012, fot. J. Majerska

Charakterystycznym elementem stroju wilamowskiego są pończochy, których kolorystykę wyznacza wiek właścicielki. Jaśniejsze przysługują młodszym, a ciemniejsze starszym kobietom. Buty kobiece powstawały z czarnej skóry (czółenka) oraz aksamitu (obszycie wokół kostek). Całość uzupełniana była prostym, czarnych haftem łańcuszkowym.

Kobieta wilamowska w stroju matki chrzestnej, Wilamowice, lata 30. XX w., ze zbiorów prywatnych

Do stroju odświętnego zakładano pięć rzędów prawdziwych korali. Jedynie najuboższe kobiety nosiły małe, koralowe paciorki lub tańsze zamienniki prawdziwych– <em>putynystyn</em> wykonane z bakwunu, które bogatsze zakładały czasem na co dzień do pracy. Korale przytrzymywała szeroka, kwiecista wstążka, związana na plecach i przypinana do oplecka.

Kobieta wilamowska w stroju matki chrzestnej, Wilamowice, lata 30. XX w., ze zbiorów prywatnych

Do stroju odświętnego zakładano pięć rzędów prawdziwych korali. Jedynie najuboższe kobiety nosiły małe, koralowe paciorki lub tańsze zamienniki prawdziwych– putynystyn wykonane z bakwunu, które bogatsze zakładały czasem na co dzień do pracy. Korale przytrzymywała szeroka, kwiecista wstążka, związana na plecach i przypinana do oplecka.

Panna oraz mężatka (w czepcach i chustce) z założoną biżuterią w postaci pięciu sznurów prawdziwych korali ze srebrnym krzyżem, Wilamowice lata 30. XX w., ze zbiorów prywatnych

U korali wisiał srebrny lub pozłacany krzyżyk, na którym widniały insygnia męki pańskiej. Awersem do góry krzyżyk nosiły panny – przedstawiał on koronę cierniową, wyobrażaną jako panieński wieniec. Rewers zakładały mężatki – znajdowały się na nim inicjały właścicielki. Kobiety często dziedziczyły krzyżyk po matkach lub babkach, które w podeszłym wieku rezygnowały z ozdób.

Panna oraz mężatka (w czepcach i chustce) z założoną biżuterią w postaci pięciu sznurów prawdziwych korali ze srebrnym krzyżem, Wilamowice lata 30. XX w., ze zbiorów prywatnych

U korali wisiał srebrny lub pozłacany krzyżyk, na którym widniały insygnia męki pańskiej. Awersem do góry krzyżyk nosiły panny – przedstawiał on koronę cierniową, wyobrażaną jako panieński wieniec. Rewers zakładały mężatki – znajdowały się na nim inicjały właścicielki. Kobiety często dziedziczyły krzyżyk po matkach lub babkach, które w podeszłym wieku rezygnowały z ozdób.

Kobieta w stroju na mniejszą żałobę wiąże chustkę w <em>cypły</em>, Wilamowice 2012, fot. J. Majerska

Nakrycie głowy panien składało się z chusty, wiązanej specjalnym węzłem <em>na cypły</em>, tak aby rogi chusty stały na sztorc pod brodą.

Kobieta w stroju na mniejszą żałobę wiąże chustkę w cypły, Wilamowice 2012, fot. J. Majerska

Nakrycie głowy panien składało się z chusty, wiązanej specjalnym węzłem na cypły, tak aby rogi chusty stały na sztorc pod brodą.

Kobiety w czasie prezentacji stroju wilamowskiego, związanej z promocją albumu „Strój Wilamowski” aut. Tymoteusza Króla, od lewej: kobieta w białej chustce żałobnej i postnej, kobieta w czerwonej odświętnej oraz kobieta prezentująca sposób wiązania <em>związki</em>, fot. G. Majerski

Mężatki obowiązkowo miały zakładać już do śmierci czepce. Istniała ściśle określona ilość czepców na konkretne dni. Panowało przekonanie, że kobieta nie mogła opuścić rano łóżka, bez zawiązania przynajmniej jednego czepca. Do pracy w gospodarstwie musiała mieć założone przynajmniej od dwóch do czterech, a do kościoła siedem. Istnieją przesłanki, że dawniej kobiety zakładały nawet do dwunastu czepców, wzmacnianych specjalnymi tutkami – różkami wykonanymi ze starych tekturek lub pocztówek; bądź specjalnymi deseczkami. Całość przysłaniały <em>związką</em> – <em>drymłą, </em>która obszyta była koronką i haftowana w kolorze bordo(na największe święta); pomarańczowym (na mniejsze święta), żółtym(na post, adwent), białym (mniejsza żałoba) lub mereżką(ciężka żałoba). Na <em>związkę </em>mężatki zakładały chustę wiązaną w <em>cypły</em>.

Kobiety w czasie prezentacji stroju wilamowskiego, związanej z promocją albumu „Strój Wilamowski” aut. Tymoteusza Króla, od lewej: kobieta w białej chustce żałobnej i postnej, kobieta w czerwonej odświętnej oraz kobieta prezentująca sposób wiązania związki, fot. G. Majerski

Mężatki obowiązkowo miały zakładać już do śmierci czepce. Istniała ściśle określona ilość czepców na konkretne dni. Panowało przekonanie, że kobieta nie mogła opuścić rano łóżka, bez zawiązania przynajmniej jednego czepca. Do pracy w gospodarstwie musiała mieć założone przynajmniej od dwóch do czterech, a do kościoła siedem. Istnieją przesłanki, że dawniej kobiety zakładały nawet do dwunastu czepców, wzmacnianych specjalnymi tutkami – różkami wykonanymi ze starych tekturek lub pocztówek; bądź specjalnymi deseczkami. Całość przysłaniały związkądrymłą, która obszyta była koronką i haftowana w kolorze bordo(na największe święta); pomarańczowym (na mniejsze święta), żółtym(na post, adwent), białym (mniejsza żałoba) lub mereżką(ciężka żałoba). Na związkę mężatki zakładały chustę wiązaną w cypły.

Mężatki w strojach na mniejsze uroczystości – charakterystycznych <em>jüpkach</em>, Wilamowice 2012, fot. T. Król

Na mniejsze święta mężatki zakładały–kaftany (<em>jakla/jüpka</em>) z niebieskiego lub czerwonego aksamitu, zdobione pasmanterią i sutaszem. <em>Jakle</em>, wykonane z gorszej jakości materiału, nie tak zdobne i wielokolorowe zakładane były na post, żałobę i do stroju codziennego.

Mężatki w strojach na mniejsze uroczystości – charakterystycznych jüpkach, Wilamowice 2012, fot. T. Król

Na mniejsze święta mężatki zakładały–kaftany (jakla/jüpka) z niebieskiego lub czerwonego aksamitu, zdobione pasmanterią i sutaszem. Jakle, wykonane z gorszej jakości materiału, nie tak zdobne i wielokolorowe zakładane były na post, żałobę i do stroju codziennego.

Panny w <em>jüpkach</em>, Wilamowice 2012, fot. T. Król

Podobne <em>jakle</em> zakładały również młodsze dziewczęta, którym nie przysługiwał jeszcze strój panien na wydaniu.

Panny w jüpkach, Wilamowice 2012, fot. T. Król

Podobne jakle zakładały również młodsze dziewczęta, którym nie przysługiwał jeszcze strój panien na wydaniu.

Kobiety w różnych chustkach <em>odziewaczkach</em> w czasie mszy Rezurekcyjnej, Wilamowice 2012, fot. J. Majerska

Zarówno panny jak i mężatki zakładały do stroju <em>odziewaczki</em> (<em>ymertichła</em>) Były to prawie dwumetrowe kwadraty materiału, złożone na trójkąt, zarzucane na ramiona. Najdroższymi były te w tureckie i wiedeńskie wzory tzw. czerwona i biała ( <em>turieśieymertichła ; wajsyymertichła</em>).Popularne były również kraciaste, wśród których panował również ścisły podział w zależności od okazji.

Kobiety w różnych chustkach odziewaczkach w czasie mszy Rezurekcyjnej, Wilamowice 2012, fot. J. Majerska

Zarówno panny jak i mężatki zakładały do stroju odziewaczki (ymertichła) Były to prawie dwumetrowe kwadraty materiału, złożone na trójkąt, zarzucane na ramiona. Najdroższymi były te w tureckie i wiedeńskie wzory tzw. czerwona i biała ( turieśieymertichła ; wajsyymertichła).Popularne były również kraciaste, wśród których panował również ścisły podział w zależności od okazji.

Dziewczyna z Zespołu Regionalnego Pieśni i Tańca „Wilamowice” w stroju codziennym z wyeksponowaną <em>ciasnochą</em>, Wrocław 2013, fot. R. Sznajder

Strój codzienny był znacznie skromniejszy – ograniczał się do <em>ciasnochy</em> (<em>ćjasniöeh</em>) oraz zszytej z nią koszuli z krótkim rękawem (<em>hemb</em>). W późniejszym czasie zestaw ten wyewoluował do jednego elementu: koszuli, którą zakładano zawsze, nawet pod odświętną koszulę. Pełniła ona funkcję bielizny, a nawet koszuli nocnej. Była delikatnie zdobiona białym haftem lub plisami pod szyją.

Dziewczyna z Zespołu Regionalnego Pieśni i Tańca „Wilamowice” w stroju codziennym z wyeksponowaną ciasnochą, Wrocław 2013, fot. R. Sznajder

Strój codzienny był znacznie skromniejszy – ograniczał się do ciasnochy (ćjasniöeh) oraz zszytej z nią koszuli z krótkim rękawem (hemb). W późniejszym czasie zestaw ten wyewoluował do jednego elementu: koszuli, którą zakładano zawsze, nawet pod odświętną koszulę. Pełniła ona funkcję bielizny, a nawet koszuli nocnej. Była delikatnie zdobiona białym haftem lub plisami pod szyją.

Dziewczęta w strojach codziennych, Wilamowice 2009, fot. T. Król

Na <em>ciasnochę </em>zakładano roboczą sukienkę wykonaną z kretonu, obszytą od dołu tzw. miotełką lub inaczej szczotką – strzępionym paskiem tkaniny, który miał na celu wyłapywanie kurzu osiadającego na rąbku materiału. Wilamowianki, nawet do pracy w polu, zakładały trzy rzędy prawdziwych lub bursztynowych korali.

Dziewczęta w strojach codziennych, Wilamowice 2009, fot. T. Król

Na ciasnochę zakładano roboczą sukienkę wykonaną z kretonu, obszytą od dołu tzw. miotełką lub inaczej szczotką – strzępionym paskiem tkaniny, który miał na celu wyłapywanie kurzu osiadającego na rąbku materiału. Wilamowianki, nawet do pracy w polu, zakładały trzy rzędy prawdziwych lub bursztynowych korali.

Dziewczyna w<em> kacabajce</em>, Wilamowice 2012, fot. J. Majerska

Ciekawym elementem wilamowskiego stroju kobiecego jest <em>kacabajka</em>(<em>kacabȧjka, śoüła</em>) i <em>fołdojok</em> (<em>jakła,</em> <em>fałdajak</em>). Jest to bowiem dłuższa i krótsza wersja kurtki zimowej, rozkloszowanej u dołu, szytej z fioletowej lub czerwonej kraciastej tkaniny. Na rękawach i wzdłuż przedniego rozcięcia okrycia te zdobione były żółtym, spiralnym sutaszem.

Dziewczyna w kacabajce, Wilamowice 2012, fot. J. Majerska

Ciekawym elementem wilamowskiego stroju kobiecego jest kacabajka(kacabȧjka, śoüła) i fołdojok (jakła, fałdajak). Jest to bowiem dłuższa i krótsza wersja kurtki zimowej, rozkloszowanej u dołu, szytej z fioletowej lub czerwonej kraciastej tkaniny. Na rękawach i wzdłuż przedniego rozcięcia okrycia te zdobione były żółtym, spiralnym sutaszem.

Ten serwis korzysta z cookies Polityka prywatności