Przejdź do głównej treści

STRÓJ BIŁGORAJSKI

Ziemie, na których noszono strój zwany biłgorajskim, a czasem także biłgorajsko-tarnogrodzkim, położone są w Małopolsce. Jeszcze w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku ubiór ten przywdziewano powszechnie we wsiach leżących na Równinie Biłgorajskiej, głównie na terenach śródleśnych (Lasy Sieniawskie), przez które przepływają dwa dopływy Sanu: Bukowa i Tanew. Centralnym miastem tego obszaru jest Biłgoraj. Tereny, gdzie interesujący nas ubiór noszono, położone są po obu stronach Tanwi, w jej górnym biegu. Na północy sięgają za Biłgoraj, na wschodzie naturalną granicę ich występowania stanowi Puszcza Solska, na zachodzie i południu nie sięgają Sanu. Podstawą utrzymania ludności tego regionu było rolnictwo, mimo że przeważały tam gleby ubogie (rdzawe, bielicowe i bielice). Duże znaczenie ekonomiczne miała hodowla (bydła, owiec, nierogacizny), prace leśne i potajemnie uprawiane łowiectwo.

Strój biłgorajski to ubiór bardzo skromny, o prostych archaicznych krojach i niemal w całości wykonany z tkanin samodziałowych. Przestano go powszechnie nosić już w okresie międzywojennym, a II wojna światowa doprowadziła do prawie zupełnego jego zarzucenia. Na strój męski przeznaczano samodziały wełniane i lniane, na kobiecy natomiast prawie wyłącznie lniane. Ogólnie w ubiorze tym dominują dwie podstawowe barwy: w stroju męskim są to biel i brąz, w kobiecym – biel. Zdobienia mają przede wszystkim kolor czerwony, czarny i niebieski, niekiedy granatowy, sporadycznie zaś zielony.

Na bardzo skromny ubiór męski składała się płócienna koszula ozdobiona prostym haftem krzyżykowym, lniane spodnie, sukienna sukmana lub lniana, albo konopna, płótnianka, czapka (gamerka) obszyta wełnianym granatowym sznureczkiem i ozdobiona chwościkami w tym samym kolorze (niekiedy z dodatkiem przędzy czerwonej), a latem – kapelusz słomiany. Ubiór uzupełniały chodaki ze skóry wołowej oraz – noszone przez najzamożniejszych – buty, tzw. tyszowiaki, a ponadto skórzany pas i torba.

Biłgorajski strój kobiecy miał charakter archaiczny i niepowtarzalny, swym wyglądem przypominał literackie i artystyczne wyobrażenia stroju słowiańskiego. Tworzyły go: koszula o kroju przyramkowym, zakładana na nią spódnica (początkowo z samodziału lnianego lub lniano-wełnianego, w późniejszym okresie z tkanin fabrycznych) oraz osłaniająca ją płócienna zapaska. Najbardziej skomplikowany w tym ubiorze był przystrój głowy. U mężatki składał się z czepka rozpiętego na drewnianej obręczy (chamełce), którą otaczał pas płótna (zatyczka, półpółka), a od pierwszych lat XX w. – tzw. oberek. Na niego zakładano chustkę płócienną, lub tybetową, albo płat tkaniny (nakrywka, płachta, zawicie). Dziewczęta chodziły zwykle z odkrytą głową, przy okazjach szczególnie uroczystych, i jako panny młode, zakładały wianek (podwstążnik). Także do ślubu przywdziewały opasane pasem okrycie wierzchnie zwane żupanem, które donaszały już jako mężatki. W dni chłodne wszystkie niewiasty niezależnie od stanu cywilnego, szczególnie wtedy, gdy zakładały sukmanę (zwykle noszoną uprzednio przez mężczyznę) lub biały kożuch z czerwono-zielonym haftem, osłaniały głowę chustkami tybetowymi lub z grubego płótna. Powszechnie stosowanym okryciem wierzchnim były różnorodne chusty, które zarzucano na ramiona. Na stopy, po owinięciu ich lnianymi onucami, kobiety zakładały skórzane chodaki – identyczne jak te noszone przez mężczyzn, a w początkach XX w., coraz częściej, czarne sznurowane trzewiki na niezbyt wysokim obcasie. Bardzo cennym uzupełnieniem stroju damskiego były korale prawdziwe. Szczególnie ceniono sobie naszyjniki z prawie kulistych paciorków z korala o barwie różowej.

Elżbieta Piskorz-Branekova

Ten serwis korzysta z cookies Polityka prywatności