Przejdź do głównej treści

Stroje wytwórców i sprzedawców sit i ich żon, nazywanych sitarzami biłgorajsko-tarnogrodzkimi

 Historia stroju

Strój ten jest związany z niewielką grupą społeczną, która utrzymywała się ze sprzedaży sit, wytwarzanych w Biłgoraju i okolicach. Początek sitarstwa w tym regionie datowany jest na XVII wiek. Prawdopodobnie zapoczątkowali je sitarze z Kieleckiego lub z Goszczyna na Mazowszu, w powiecie grójeckim, skąd na skutek pogarszających się warunków bytowych część ludności przywędrowała do Biłgoraja. Za datę powstania cechu uznaje się rok 1710. Do szybkiego rozwoju tego ośrodka przyczynił się łatwy dostęp do surowców, duża podaż rąk do pracy, a przede wszystkim zapotrzebowanie rynku na tego typu wyroby. Wyrobem sit trudnili się prawie wszyscy mieszkańcy: kobiety tkały siatki włosiane, mężczyźni z okolicznych wsi zajmowali się wytwarzaniem opraw, a mieszkający w miasteczku naciąganiem płócienek i zbytem. Przez dziesiątki lat zbyt sit znajdował się w rękach cechu sitarskiego, który istniał do końcu XIX wieku. W tym czasie był to jedyny liczący się ośrodek, którego wyroby sprzedawano prawie w całym kraju, a także w Szwecji, Niemczech, na Węgrzech, w Turcji i Persji, a od XIX wieku także w Rosji. Handlarze zbywali wyroby ze znacznym zyskiem, dochodząc nierzadko do wielkiej zamożności. Do 1870 r. wytwórstwo sit nosiło charakter samodzielnego rzemiosła, a z czasem zaczęło przekształcać się w chałupnictwo. W roku 1920 sitarze, broniąc swych interesów, założyli „Stowarzyszenie Wytwórców Sit w Biłgoraju”, które przetrwało do 1931 r.

Świąteczny strój sitarzy biłgorajskich zaczął znikać już pod koniec XIX wieku. Początkowo zarzucili go mężczyźni, a z czasem również kobiety na rzecz ubiorów miejskich. Obecnie, zachowane elementy stroju kobiecego takie jak spódnica, fartuszek, żupany, gorsety, czepek i chusty można zobaczyć na ekspozycji w Muzeum Narodowym w Lublinie. Z ubioru męskiego do dzisiejszych czasów przetrwały tylko sukmany. Jest to wielka strata dla tradycyjnej kultury Lubelszczyzny, przede wszystkim ze względu na bogactwo i odmienność tego stroju od innych typów występujących na tym terenie.

Ogólna charakterystyka stroju

Ubiory nazywane strojami sitarzy biłgorajskich znacznie różniły się od ubioru świątecznego noszonego na tych terenach przez ludność wiejską, czyli biłgorajskiego. Wiązało się to z faktem, iż kupcy sprzedający sita mieli kontakt ze światem zewnętrznym, skąd przywozili piękne i drogie tkaniny, a także opowieści o ubiorach i nowinkach. Stroje tej grupy nawiązywały formą do ubiorów szlacheckich i miejskich z XIX wieku. Autorem pierwszego opisu tego stroju jest Oskar Kolberg. Opracowanie to jest tym cenniejsze, że tylko tu można znaleźć opis stroju męskiego. Strój kobiecy strój składał się z koszuli, spódnicy, fartucha, gorsetu, kaftana, sukmany, oraz kilku zróżnicowanych nakryć głowy. Mężczyźni nosili spodnie, a na koszule zakładali kamizelki, kaftany, surduty lub długie płaszcze.

Stroje kobiece

Koszula kobieca miała krój przyramkowy i była marszczona. Wykonywano ją z białego, cienkiego, fabrycznego płótna. Spódnice szyto z wełny, sukna lub jedwabiu, a najbardziej strojne wykonywano z wielobarwnego jedwabiu żakardowego w kwiatowe i roślinne wzory. Jednobarwne spódnice występowały w wielu kolorach, m.in. granatowym, zielonym, wiśniowym, beżowym, złotopomarańczowym i tabaczkowym. Spódnica składała się z czterech brytów, miała około 3 m obwodu, sięgała przed kostkę, a jej tył i boki układano w drobne fałdy, podczas gdy gładki przód przykrywał fartuch. Fartuchy szyto z adamaszku lub jedwabiu, najczęściej białego albo kremowego; były marszczone, ale nie opasywały całej sylwetki i czasem zdobiono je haftem. Gorsety wykonywano z wielobarwnego brokatu lub jedwabiu, a także z jednobarwnego adamaszku, w szerokiej gamie kolorów. W okolicach Biłgoraja przed II wojną światową pojawiły się bezrękawki, zwane serdakami. Starsze kobiety nosiły czarne serdaki z wełny, natomiast dziewczęta i młode kobiety – krótkie, kolorowe, szyte z wełny lub samodziału; oba typy miały z tyłu „patkę” i były sznurowane z przodu. Kobiety nosiły też kaftany z cienkiego sukna w kolorach m.in. zgniłozielonym, granatowym, tabaczkowym i czarnym; były dopasowane do figury, sięgały do kolan lub połowy bioder i miały długie, wąskie rękawy. Występowały dwa ich typy: prostszy, zapinany pod szyję, oraz ozdobniejszy z kołnierzem szalowym i futrzanym obszyciem. W II połowie XIX wieku ślubnym strojem panien była sukmana, podobna krojem i materiałem do męskiej, lecz z powodu ciężaru szybko straciła popularność. Zastąpił ją żupan z szafirowego sukna, sięgający poniżej łydek, ozdobiony brokatem, jedwabiem i szamerunkiem oraz noszony z szerokim, wielobarwnym pasem.

Do okryć zimowych należały szuby i kożuchy. Szuba miała krój podobny do żupana, lecz mniej sfałdowany tył, i była podszywana owczym futrem. Obszywano ją futerkiem, zdobiono szamerunkiem i zapinano na trzy haftki; nosiły ją przede wszystkim zamożniejsze kobiety, podczas gdy biedniejsze wybierały kożuch. Kożuch kobiecy miał krój taki jak męski, sięgał poniżej kolan i był szyty z wyprawionych na biało skór. Bogate zdobienia z czerwonego i zielonego haftu atłasowego świadczyły o zamożności właścicielki.

Panny na co dzień chodziły z odkrytą głową lub w chusteczce wiązanej pod brodą. Na uroczystości, zwłaszcza wesele, zakładały podwstążnik – tekturową obręcz owiniętą czerwoną wstążką, z doszytymi z tyłu kolorowymi wstążkami; był on również ślubnym nakryciem głowy panny młodej. Mężatki na co dzień nosiły niewielkie chustki wiązane pod brodą, natomiast odświętnie stosowały różne rodzaje chust i czepków, m.in. płócienną chustę tzw. pópółkę, humełkę z czepkiem oraz zawój. Na początku XX wieku młodsze kobiety zaczęły zastępować siatkowe czepki ozdobnymi kapturkami z wzorzystego atłasu lub adamaszku. Zawój był wysokim nakryciem głowy układanym z kolorowych chustek, które na święta stawały się bardziej ozdobne i były dawniej dekorowane cekinami. Z czasem jego forma ulegała uproszczeniu, a dawną dekoracyjność stopniowo ograniczano.

Sitarki nosiły czarne, sznurowane trzewiki do kostki, a pod koniec XIX wieku młodsze kobiety zaczęły nosić ciżmy z wysoką cholewką i obcasem. W tym okresie pojawiły się także szydełkowane lub dziergane „knapskie pończochy” z bawełnianej, a zimą również wełnianej przędzy.

Biżuterię stanowiły przede wszystkim kolczyki, pierścionki i prawdziwe korale noszone w kilku sznurach, często z dukatem lub krzyżem maltańskim. Zamożniejsze kobiety uzupełniały je srebrnymi i złotymi ozdobami, natomiast uboższe nosiły imitujące korale naszyjniki zwane lakami.

Stroje męskie

Strój męski można dziś odtworzyć tylko z materiałów archiwalnych, gdyż nie zachował się żaden jego element. Koszulę szyto z białego lnu, miała krój przyramkowo-marszczony, długie rękawy z mankietami i wykładany kołnierzyk. Pod kołnierzem wiązano jedwabną chustkę – młodzi nosili kolorowe, a starsi ciemniejsze; w święta koszulę wykładano na spodnie i przepasywano ozdobnym skórzanym pasem, na co dzień koszulę wpuszczano w spodnie. Portki szyto na wzór miejski lub szlachecki, a latem z grubego białego lnu, natomiast w chłodniejsze dni z białego, granatowego lub czarnego sukna. Nogawki były zwężane i wpuszczane w wysokie buty z marszczonymi cholewami. Kamizelki wykonywano najczęściej z jasnego, jednobarwnego sukna lub bardziej wzorzystych materiałów. Były dopasowane do sylwetki, sięgały nieco poniżej pasa i miały z przodu rząd guzików sięgający prawie pod szyję.

Ubraniem wierzchnim był długi surdut (kapota) sięgający niemal do kostek. Szyto go z sukna granatowego, z czerwoną flanelą lub grubym szarym płótnem od spodu. Zapinany był do pasa na grube haftki. Z tyłu był wcięty, lekko dopasowany w pasie, po bokach od pasa miał ułożone fałdy. Kołnierz był duży, zaokrąglony, sięgał do połowy pleców. W zimie niektórzy nosili surduty obszyte na kołnierzu i mankietach karakułami. Zazwyczaj surdut ozdabiany był dodatkowo szamerunkiem w poziome pasy zakończone imitacją guzików. Przewiązywano go szerokim materiałowym pasem w kolorze żółtym, złotym lub zielonym wywiązywanym na węzeł. W zbiorach Muzeum Narodowego w Lublinie znajduje się kilka płaszczy zbliżonych opisem do powyższego. Ponadto noszono też krótszy płaszcz dopasowany w pasie, który sięgał do połowy ud. Szyto go z granatowego sukna, a podbity był – podobnie jak dłuższy – czerwoną flanelą lub szarym płótnem. Z tyłu odcięty w pasie, miał dopasowane plecy ukośnymi cięciami. Od pasa w dół posiadał na bokach układane fałdy. Kołnierz wykładany stojący, a mankiety i wyłogi obszyte czerwonym materiałem. Ozdabiany był z przodu szamerunkiem jak żupan kobiecy. W zimie mężczyźni nosili też długie i krótkie kożuchy, czasem podszyte barankiem granatowym z dużym kołnierzem przypominającym pelerynę.

Nakryć głowy do stroju męskiego było kilka. Na co dzień zakładano okrągłą granatową sukienną czapką z daszkiem, zwaną furażerka. Noszono też czapkę okrągłą o kopulastym denku bez daszka, z sukna ciemnoczerwonego, granatowego lub brązowego. Dół obszyty był pasem futerka baraniego lub karakułowego albo ciemnym kontrastowym suknem. Do krótkiego surduta zakładano cylinder, a w zimie niewysoką czapkę z czarnego baranka.

Uzupełnieniem stroju była fajka i duży zegarek zawieszony u szyi, który chowano do kieszeni kamizelki.

Mariola Tymochowicz

Agnieszka Ławicka K

Galerie

Ten serwis korzysta z cookies Polityka prywatności