Przejdź do głównej treści

STROJE SZAMOTULSKIE

Historia stroju

Pierwszy opis stroju szamotulskiego zawdzięczamy Oskarowi Kolbergowi, który w tomie Wielkie Księstwo Poznańskie opisał jego stan z połowy XIX wieku. W tym czasie funkcjonował on na znacznie większym obszarze, niż w XX wieku, bo obejmował również okolice Poznania. Jednak już w trakcie opracowywania stroju szamotulskiego w połowie wieku XX przez etnografa Adama Glapę, obszar występowania stroju zawęził się do Szamotuł i kilku pobliskich wsi.

O stroju szamotulskim możemy mówić już od końca wieku XVIII. Wraz z II rozbiorem Polski i wzrastaniem polityki germanizacyjnej, zaczęto manifestować swe pochodzenie kultywując tradycje związane chociażby z noszeniem stroju ludowego, będącego w tym czasie wyróżnikiem ludności polskiej. Strój męski był dodatkowo odpowiednikiem munduru podczas powstania wielkopolskiego na początku XX w. Swój rozkwit strój szamotulski zanotował zaraz po zakończeniu I wojny światowej, gdy kulturę ludową zaczęto promować oraz chronić, choć już wtedy zanikał jako strój codzienny. Do dziś jest wykorzystywany głównie przez zespoły folklorystyczne (na czele z Zespołem Folklorystycznym „Szamotuły”), chociażby w ramach widowiska obrzędowego Wesele Szamotulskie.

Ogólna charakterystyka stroju

Elementy ubioru codziennego nie były zbyt zdobne, natomiast strój uroczysty posiadał wiele elementów dekoracyjnych. Szczególnie bogate były kobiece czepce, których ozdobę stanowiły misterne hafty. Najbardziej rozpoznawalnym ze strojów szamotulskich jest na pewno ten, który przywdziewały panny podczas wszelkich uroczystości oraz świąteczny strój kawalera.

W stroju z tych terenów można dostrzec wpływy z powiatu obornickiego i terenów wschodnich położonych nad Wartą, które przejawiały się we wzmożonym zamiłowaniu do koloru czarnego.

Podczas gdy w początkach wieku XX, dzięki strojom szamotulskim mogliśmy „odczytać” wiek, stan cywilny oraz stan zamożności jego posiadacza, o tyle po II wojnie światowej stał się on już w zasadzie kostiumem. Obecnie znany nam wygląd stroju mógł ukształtować się w początkach XIX wieku, ale z powodu braku materiałów nie można tego stwierdzić z całą pewnością.

Stroje męskie

W przypadku ubioru męskiego można wyróżnić w stroju szamotulskim ubiór kawalera oraz mężczyzny żonatego. Kawaler przywdziewał go z okazji świąt, ale też na wszelkiego rodzaju zabawy. Ubrany był wtedy w białe płócienne spodnie zapinane po bokach. Na nogi zakładał czarne kropusy, czyli wykonane ze skóry bydlęcej buty z cholewami. Posiadały one przy kostce osiem fałd zwanych harmonikami, do których wkładano nogawki spodni. Na górę zakładał białą płócienną koszulę. Początkowo była to koszula ze zdobionym haftem atłaskowym kołnierzykiem. Z czasem zaczęto nosić koszule bez kołnierzyka, a w jego miejsce zakładano półkoszulek. Pod szyją wiązano w kokardę jedwabnicę, czyli chustę jedwabną, która obramowana była wielokolorowymi „kaczorowymi” pasami. Na wierzch ubierał sięgającą bioder czerwono-amarantową jakę, którą zapinano na mosiężne guziki. Na nią zakładano kaftan – bez rękawów, sięgający kolan, z wyłożonymi klapkami oraz plisami z tyłu zaczynającymi się od pasa. Początkowo noszono kaftan w granatowym kolorze, a w późniejszym okresie szyty z czarnego sukna. Charakteryzował się on osiemnastoma mosiężnymi guzikami ułożonymi po dwóch stronach wzdłuż tułowia oraz trzema guzikami przy każdej z dwóch kieszeni. Guzików jednak nigdy nie zapinano. Dziurki na guziki obszyte były czerwoną wełną. Na głowę kawaler zakładał czarny filcowy kapelusz z czarną wstążką wiązaną w kokardę po lewej jego stronie. Zimą zastępował go baranią czapką zdobioną pawim piórem.

Dodatkowymi atrybutami kawalera była lola, czyli laska wykonana najczęściej przez samych kawalerów z drzewa wiśniowego lub dębowego. Świątecznym elementem stroju kawalera był natomiast bat pleciony ze skóry osadzony na sarniej nóżce. Zakończony był pękówką, która strzelała podczas wymachiwania batem. Drużba weselny używał go do odganiania złych mocy.

Strój mężczyzny żonatego nieznacznie różnił się od tego kawalerskiego. W oczy rzucają się przede wszystkim czarne spodnie zamiast białych (które wkładano w buty kropowe o mniejszej ilości harmonik) oraz katana, która zastępowała kawalerski kaftan. Różniła się od niego długością, bo sięgała aż do kostek, oraz posiadaniem rękawów. Również miała dwadzieścia cztery mosiężne guziki i tak jak kaftan, zawsze nosiło się ją rozpiętą. Początkowo katana była koloru granatowego, ale już od połowy wieku XIX – czarnego. Dodatkowym elementem ubioru mężczyzny był efektowny czarny podszyjnik (inne nazwy: fartuszek, bindka) uszyty z sukna lub rypsu w haftowane kolorowymi nićmi wzory roślinne. Pod szyją wiązali też żonaci wełnianki, czyli wełniane lub bawełniane pasy w ciemnoczerwonym kolorze, wyrobu fabrycznego, które zastępowano jedwabnicami podczas uroczystości obrzędowych.

Zimą panowie uzupełniali swój strój o rękawice, barankowe czapy, a na przełomie XIX i XX wieku – rogatywki. Pod spodnie zakładali gacie ocieplające zmarzluchów, natomiast starsi mężczyźni zimą ubierali skopioki, czyli spodnie z owczej skóry. Na wierzch natomiast przywdziewano kożuchy, które najczęściej wykonane były z białej, a mankiety oraz kołnierz – z czarnej owczej skóry.

Stroje kobiece

Stroje kobiet różniły się w zależności od wieku i stanu cywilnego. Początkowo wyodrębniano strój panienki, starej panny oraz starszych kobiet, jednak z biegiem lat rozróżniano już tylko strój panny i mężatki.

Zarówno w miesiące ciepłe, jak i zimne kobiety niezamężne nosiły trzy spódniki, do których zakładano czarne sznurowane buty za kostkę wykonane ze skóry, zwane szadronowymi trzewikami. Pierwszym ze spódników była piekielnica koloru czerwonego, wykonana z barchanu. Najczęściej szyto je z materiału w deseń roślinny lub geometryczny i obszywano u dołu bortą, czyli czarną taśmą, która miała zapobiegać niszczeniu materiału (w przypadku spódników roboczych) i haftem wykonanym czarną wełną (w przypadku piekielnic świątecznych). Na to nakładano spódnik batystowy lub perkalikowy, zdobiony koronkami i haftami u dołu. Dopiero na to nakładano spódnik wierzchni – biały w drobne kolorowe kwiaty lub kropki. Panna na jasny spódnik zakładała niebieski (dawniej też różowy lub seledynowy) fartuch, który nie posiadał żadnych zdobień z wyjątkiem szeregu zakładek u jego dołu. Wykonany był z tego samego materiału i koloru, co sznurówka zakładana na płócienną białą koszulę. Sznurówkę, początkowo zawiązywano z przodu tasiemką, a w późniejszych czasach używano do tego haftek. Obszyta była białą wstążką ozdobnie ułożoną wokół dekoltu, ramion oraz szwów na plecach. U dołu zakończona była kiszką, czyli wałkiem wypełnionym szmatkami, które pozwalały na lepsze układanie się spódnic. Na szyję obowiązkowo zakładano gorsik, czyli haftowaną krezę. Gorsiki szyto z różnych materiałów – z płótna, batystu, koronki (fabrycznej oraz ręcznej roboty), a także z tiulu. Często składały się z dwóch materiałów – tasiemki wokół szyi oraz doszytej korony, czyli kawałka koronki lub haftowanego tiulu. Na nią młode panny nakładały sznury czerwonych korali prawych, albo też sztucznych. W tyle korali wiązano wstążkę w motyla.

Na głowie panny nosiły trzykwaterkowe haftowane czepki, które nie zakrywał całej głowy, a wyłącznie jej czubek. W dawnych czasach noszono czepki wykonane z batystu, następnie te wykonane na szydełku, a ostatecznie – tiulowe z białym haftem. Czepki obrębione były tiulkami, czyli materiałem zszytego w zakładki materiału. Po dwóch bokach czepca zwisały wiązadła, czyli dwie haftowane wstęgi, które zawiązywano w kokardę tuż pod szyją. Dość osobliwym nakryciem głowy był również wieniec noszony przez druhny podczas ślubu. Do płóciennego czepca przyszywano dużą ilość różnokolorowych wstążek i innych świecidełek oraz roślin, typu mirtu. W tyle doczepiano szerokie wstęgi w różnych kolorach, które wiązano w kokardę.

Strój mężatki znacznie różnił się od tego panieńskiego, przede wszystkim pod względem kolorystyki – ich ubrania nie były już tak jaskrawe. Mężatki również nosiły trzy spódniki, choć wierzchnim mógł być samodziałowy wełniok, na który zakładały haftowany fartuch. Rodzajem okrycia wierzchniego był tzw. rurok, który w formie przypominał kabat, a wykonany był z czarnego sukna. Rurok posiadał charakterystyczne zdobienie z tyłu w postaci fałd rozszerzających się od pasa w dół, które przypominały rury właśnie. Zapinany był z przodu na haftki, które przyszywano pod obszytymi błękitnym materiałem guzikami. Na szyi mężatki również znajdował się gorsik, który wykładano na wierzch stroju, ale raczej nie zakładały na niego korali, a jeżeli już to w kolorze niebieskim.

W ciągu wielu lat mężatki zakładały na głowy różne nakrycia. Jeszcze w połowie XIX w., jak zauważył Kolberg, mężatki przywdziewały czepce złote. Podobnie jak panienki, zakładały głównie haftowane tiulowe czepce, jednak zakończone wyłącznie jednym rzędem tiulek. Dodatkowo nakładano na niego zwiniętą w rulon jedwabnicę, która tworzyła na czepcu rodzaj wianka. Innym rodzajem czepca, jaki zdarzało się zauważyć, był ten zakładany już podczas wesela – wykonany z kawałka tiulu, dodatkowo z dwoma półkolami po bokach, które zasłaniały uszy. Na niego także zakładano kiszkę z jedwabnicy, której końce wiązano nad czołem w formie motyla.

Zarówno mężatki, jak i panny, w trakcie zimniejszych dni zakładały jaczki, czyli luźne bluzki bez podszewki sięgające połowy pośladków. Zapinane były z przodu na guziki. Jako element stroju świątecznego szyte były z materiałów cienkich (perkal, batyst), a zimą z barchanu. W chłodniejsze dni kobiety zakładały pstruchę, inaczej zwaną płachtą, czyli wełniany kawał materiału do zarzucania na plecy, którą kobiety dawniej tkały same. Innym przykładem odzienia w jesienno-zimowe dni były chusty delinowe, które zakładano na głowę, a które zakończone były u dołu frędzlami. Nosiły je zazwyczaj córki bogatszych gospodarzy. Nie można również zapomnieć o dosyć powszechnych chustach tureckich tkanych we wzory.

Katarzyna Helak

Ten serwis korzysta z cookies Polityka prywatności