Przejdź do głównej treści

STROJE KOŚCIAŃSKIE

Historia stroju

Strój kościański noszony był we wsiach powiatu kościańskiego (południowo-zachodnia Wielkopolska) w jego granicach z lat 1793-1887 r. oraz 1932-1975. Obszar ten tworzy czworobok pomiędzy Czempiniem, Wielichowem, Śmiglem i Krzywiniem, a jego ośrodkiem administracyjnym był położony centralnie Kościan. Ziemia kościańska uboga jest w surowce mineralne i przemysł rozwijał się tu powoli. Jednak żyzne gleby zapewniały wysokie plony. Dlatego dominowała produkcja roślinna i zwierzęca, a sam Kościan szeroko znany był z wyrobu wysokiej jakości sukna. W XVI w. Kościan stał się jednym z największych miast wielkopolskich i znajdowała się tu siedziba ogólnopolskiego związku cechów sukienniczych. Z sukien kościańskich, przewyższających jakością inne sukna w Polsce, szyto ubiory na dworze królewskim w Krakowie, szaty dostojników kościelnych a także eksportowano je do Królewca i Szczecina. Aby zapobiec fałszerstwom w 1472 r. wystawiony został przywilej królewski o pierwszym w Rzeczpospolitej znaku ochronnym dla kościańskich sukienników. Rozwój sukiennictwa w Kościanie, jak i samego miasta, przerwał Potop szwedzki oraz następujące po nim wojny. Po drugim rozbiorze Polski teren powiatu kościańskiego znalazł się pod panowaniem pruskim i został podzielony na kilka mniejszych jednostek administracyjnych w celu ściślejszego nadzoru władz nad polskimi podwładnymi. Pomimo to znaczna przewaga ludności polskiej utrzymała się aż do 1918 r.  W XIX w. rozwinięty był na tym terenie przemysł rolno-spożywczy (mleczarnie, gorzelnie, młyny, krochmalnie i roszarnie lnu) a wielu właścicieli wprowadzało nowoczesne formy uprawy roli. Skutkowało to znaczną zamożnością okolicznych włościan, co przejawiało się także w ich odzieży.

Ogólna charakterystyka stroju

Strój kościański zaliczany jest do środkowo-wielkopolskich strojów ludowych, dla których na przełomie XIX i XX w. typowa jest spokojna, stonowana kolorystyka z dominacją granatu i czerni. Rzadziej występuje kolor wiśniowy, bordowy, ciemno zielony i brązowy. W strojach męskich (głównie kawalerskich) pojawia się też w pojedynczych elementach czerwień (jaki) i biel (spodnie, kołnierzyki), jednak okrycia wierzchnie (czamary, wołoszki) były  zazwyczaj czarne, tak samo jak i kapelusze. W strojach kobiecych ciemne spódnice i kaftany stanowią idealne tło dla białych, płóciennych, batystowych lub tiulowych kryz, fartuchów i czepców, bogato zdobionych także białym haftem. Ze względu na zamożność lokalnej społeczności w stroju kościańskim znane były też tzw. czepce złote, tj. ozdobione złotymi lub srebrnymi galonami i koronką klockową lub (znacznie rzadziej) haftowane nićmi złotymi na brokatowej tkaninie. Do najważniejszych dodatków ubioru należały wełniane i bawełniano-jedwabne, fabryczne chusty nagłowne i naramienne o motywach arabesek, rozet i pasley. Zdecydowana większość tkanin używanych do szycia ubiorów ludowych była już na przełomie XIX i XX w. produkcji fabrycznej. W tym czasie pojawia się też fabrycznie haftowany tiul i płótno. Jednak nadal wiele elementów stroju (poza najbardziej skomplikowanymi, jak kaftany czy wołoszki) było szytych w domu i ozdabianych haftem ręcznym.

Strój kościański – tak jak i inne ubiory ludowe – posiadał szereg wariantów zakładanych na konkretne okazje. Codzienny był znacznie skromniejszy od odświętnego i obrzędowego, co przejawiało się głównie w jakości używanych tkanin, ilości i jakości zdobiących go haftowanych dodatków i biżuterii. Niektóre elementy ubiorów uroczystych, jak np. czepce złote, zakładane były tylko kilka razy w życiu, wyłącznie w trakcie uroczystości weselnych.

Stroje męskie

Nie zachowały się żadne informacje umożliwiające szczegółowy opis kościańskiego stroju męskiego. W oparciu o cechy strojów ludowych noszonych w południowo-zachodniej części Wielkopolski założyć można, że ubiór ten w 1 połowie XX w. składał się z kilku stałych elementów, których jakość świadczyła o zamożności użytkownika.

Białą, płócienną koszulę, z długimi, stosunkowo szerokimi rękawami zakończonymi mankietami zakładano bezpośrednio na ciało. Wykończona była ona przy szyi stójką lub niewielkim kołnierzykiem, wiązanym czerwoną lub zieloną wstążeczką a czasem otoczonym wielobarwną chustką jedwabną wiązaną z przodu na guziołek.  Na koszulę zakładano czarną lub (rzadziej) granatową, sukienną lub wełnianą kamizelkę – westkę. Sięgała ona aż pod szyję, gdzie wykończona była zazwyczaj niską stójką, ponad którą widać było niewielki fragment kołnierzyka koszuli. Na westkę zamożniejsi mężczyźni zakładali sukienną, zwykle czerwoną marynarkę nazywaną jaką. Dwurzędowa, z ozdobnymi, metalowymi lub białymi porcelanowymi guzikami zamiast kołnierzyka miała niską stójkę, a z przodu wycięta była „w serek”. Dopasowana, z długimi, wąskimi, prostymi rękawami, pod koniec XIX w. sięgała już tylko do bioder. Zazwyczaj noszono ją rozpiętą. Prestiżowym elementem ubioru, były czarne, sukienne Wołoszki, długie prawie do ziemi i suto z tyłu marszczone w pasie. Noszono je rozpięte.

Za bieliznę służyły proste samodziałowe spodnie lniane lub z płótna bawełnianego (gacie, gatki). Spodnie wierzchnie, z czarnego, ewentualnie granatowego sukna lub tkaniny wełnianej także miały proste nogawki. W l. 20-40. XX w. modne były też bryczesy. Spodnie wpuszczano zwykle w wysokie, czarne skórzane buty.

Noszono kilka rodzajów czapek, z których najpopularniejsza była czarna lub granatowa maciejówka, o okrągłej, miękkiej, sukiennej główce ze stosunkowo wysokim otokiem ozdobionym często wstążką oraz półokrągłym sztywnym, lakierowanym daszkiem. Od święta zakładano czarne kapelusze przybrane wokół otoku czarną, zazwyczaj rypsową wstążką. Drużbowie przystrajali kapelusze bukietem papierowych kwiatów, kogucimi piórami i wielobarwnymi wstążkami.

Stroje kobiece

W kobiecych ubiorach kościańskich spodnią warstwę stanowiła szyta zwykle z białego, cienkiego płótna lub batystu bielizna. Najbliższa ciału była stosunkowo wąska spódnica nazywana przytulicą. Kolejna – szersza, czasem zdobiona falbaną u dołu, a od święta rozszywana koronkowymi wstawkami, była zwykle silnie marszczona w pasie i krochmalona na sztywno. Na nią noszono piekielnicę czyli spódnicę z czerwonej tkaniny (płótna, flaneli, rzadziej wełny lub cienkiego sukna) zdobioną czarnym haftem kwiatowym albo kilkoma czarnymi tasiemkami/aksamitkami dookoła dolnej krawędzi. Na te trzy spódnice spodnie zakładano wierzchnią, zwykle gładką i ciemną (czarną, granatową, wiśniową, ciemnozieloną, brązową) – w dni świąteczne z sukna lub dobrej gatunkowo wełny fabrycznej a na co dzień z tańszych tkanin. Do początków XX w. starsze kobiety nosiły jeszcze spódnice samodziałowe, tkane w wąskie prążki o odmiennym od tła kolorze. Zimą noszono spódnice grubsze i ciemniejsze, a latem jaśniejsze. Panny zakładały nawet w ciepłe dni spódnice wierzchnie z białego płótna. Spódnice wierzchnie obszyte były u dołu tzw. szczoteczką, która zapobiegała przecieraniu się tkaniny na krawędziach.

W latach 20. XX w. zaczęto pod spódnice zakładać płócienne, zdobione koronkami majtki o sięgających do kolan nogawkach. Nazywano je nożycami gdyż składały się z dwóch oddzielnych zachodzących czasem na siebie nogawek wiązanych troczkami w talii lub wszytych w pasek zapinany na guziczki albo wiązany tasiemkami. W tym też czasie pojawiły się wąskie halki na naramkach, obejmujące całą sylwetkę i zdobione nad biustem koronkami oraz tzw. sznurówki spodnie, czyli przylegające do ciała koszulki batystowe z krótkimi rękawkami lub wąskimi ramiączkami, których zadaniem było – zgodnie z obowiązującą ówcześnie modą – spłaszczenie biustu. Dopiero na nie zakładano koszulę na niskiej stójce wykonaną z białego płótna, z długimi, obficie umarszczonymi rękawami wszytymi w mankiet wykończony płócienną falbanką i koronką fabryczną.

Na koszulę panny i młode mężatki zakładały – wykonane z aksamitu, satyny, atłasu, wełny, pluszu lub alpaki – gorsety, czyli sznurówki wierzchnie, zapinane na haftki lub guziki i nie posiadające tacek. Najczęściej spotykane kolory sznurówek kościańskich to wiśniowy, bordowy, czerwony, zielony, ciemnoniebieski i czarny, przy czym panny nosiły sznurówki jaśniejsze od mężatek. Ich krawędzie zdobiono lamką z koronki, taśmy pasmanteryjnej lub wstążki w kontrastowym do sznurówki kolorze. Na sznurówkę wiązano często kiszkę, czyli wałek z płótna, wypchany watą lub skrawkami tkanin tak, że był sztywny i stanowił oparcie dla suto marszczonych spódnic, które na niego zakładano.

Starsze mężatki nie wychodziły z domu bez jaczki, czyli okrycia wierzchniego, zakładanego na koszulę. Zazwyczaj czarne lub granatowe, zapinane dwurzędowo, z ozdobnymi szklanymi guzikami i niewielką stójką przy szyi, były one stosunkowo luźne, poszerzały się ku dołowi i sięgały do połowy bioder. Rękawy w główce, były na pocz. XX w. bufiaste, w latach 20. XX w. gładkie, przy mankiecie wąskie i zapinane na guziki. Jaczki letnie bywały jaśniejsze, czasami w drobne kwiatki a nawet gładkie białe. Bardziej oficjalnym okryciem wierzchnim niż jaczka był kabat. Występował on w trzech formach:

  • Kabat starszego typu – granatowy lub czarny, wcięty w talii i przylegający do ciała, sięgający tylko nieco poniżej pasa, miał wąskie rękawy, silnie umarszczone w główce i zakończone u dołu ozdobnymi zaszewkami i guziczkami. Jego przód ozdobiony był drapowaniem, zaszewkami i guzikami.
  • Kabat nowszego typu – czarny, o kroju zbliżonym do jaczki, z  przedłużonym i zaokrąglonym tyłem sięgającym poniżej bioder oraz prostymi, długimi rękawami bez mankietów, obszyty wzdłuż krawędzi czarną taśmą pasmanteryjną.
  • Kabat zimowy zwany kabatkiem – czarny, sięgający do połowy bioder, watowany, ozdobiony był wzdłuż krawędzi pasem pluszu lub aksamitu.

W chłodniejsze dni na kabaty i jaczki zakładano chusty wełniane, czasem pluszowe, zwykle w ciemnych kolorach, którymi okrywano całą sylwetkę, łącznie z głową. Ich krawędzie zdobiły frędzle.

Główną ozdobą stroju kościańskiego były szyte z białego płótna, batystu lub tiulu fartuchy, kryzy i czepce. Fartuchy były stosunkowo wąskie, sięgające najdalej do bocznych szwów spódnic, o wzorach geometrycznych lub kwiatowych układających się wzdłuż dolnej krawędzi. Tiulowe noszono na wesela i zabawy, batystowe na mniejsze uroczystości. Do kościoła zakładano fartuchy gładkie, nie haftowane, z atłasu, tafty lub satyny w różnych kolorach.

Kryzy batystowe a później tiulowe haftowano ręcznie we wzory kwiatowe lub geometryczne. Wykorzystywano też gotowe hafty fabryczne. Cechą charakterystyczną stroju kościańskiego jest, że często były one z jednej strony wykończone tunelem, w który wciągano tasiemkę i wiązano kryzę wokół szyi.

Trzykwaterkowe, tiulowe lub batystowe czepce, zwane krymami lub krymkami kościańskimi, miały zwykle trzy rzędy ryżek, tj. układanych na specjalnej maszynce tiulowych rurek. Główki czepków były haftowane ręcznie we wzory kwiatowe, geometryczne (rzadziej) lub serduszka. Czasem wykonywano je też z tiulu/batystu haftowanego maszynowo albo koronki szydełkowej. U mężatek czepce otaczane były jedwabną kolorową chustką zwaną jedwabnicą/niedwabnicą. Po bokach miały bandy czyli wiązadła tiulowe lub batystowe, także haftowane. W stroju kościańskim – w przeciwieństwie do innych rejonów Wielkopolski, wiązadła te często spuszczano luźno w dół, nie wiążąc ich w kokardę pod brodą.

Do stroju kościańskiego noszono na początku XX w. kilka rzędów drobnych, czerwonych korali naturalnych o paciorkach w kształcie wałeczków lub kulek. Piękną ozdobę stanowiły także wielobarwne wstęgi jedwabne wiązane do czepców oraz korali i opadające na plecach z tyłu aż do pasa.

Buty noszono wyłącznie czarne, zwykle sznurowane, wysokie do pół łydki trzewiki na niewielkim obcasie słupkowym. Zakładano do nich kolorowe pończochy robione w domu na drutach, dopóki w latach 30. XX w. popularne nie stały się kupne pończochy fabryczne w kolorach białym, czarnym lub cielistym.

Zbiory

Największe kolekcje ubioru kościańskiego znajdują się w zbiorach Zespołu Pieśni i Tańca „Żeńcy Wielkopolscy” (104 obiekty), Muzeum Kultur Świata, Oddziału Muzeum Narodowego w Poznaniu (111 obiektów) oraz Muzeum Regionalnego w Kościanie (59 obiektów). Interesujące, choć mniejsze ilościowo są zbiory Wielkopolskiego Parku Etnograficznego w Dziekanowicach (21 obiektów), Muzeum Okręgowego w Lesznie (33 obiekty) oraz osób prywatnych w Śniatach, Lesznie, Kościanie i Wonieściu (łącznie około 30 obiektów).

Joanna Minksztym

 

Ten serwis korzysta z cookies Polityka prywatności