Przejdź do głównej treści

STROJE CHAZÓW WŁAŚCIWYCH I PÓŹNYCH

Historia stroju

Strój chazacki noszony jest (w dwóch nieco odmiennych wariantach) na terenie Chazów Właściwych i Chazów Późnych. Obszar zamieszkania Chazaków (zwanych dawniej Leśniakami/Lasakami) leży na pograniczu Wielkopolski i Śląska, choć historycznie zaliczany był zawsze do tej pierwszej. Obejmuje nisko położone i niegdyś głównie bagienne ziemie leżące na południowy wschód od Rawicza, w dorzeczu rzeki Orli, od miejsca gdzie wpada do niej Dąbroczna, aż po miejscowości Szkaradowo i Ostoje. Został on zasiedlony w XVI i XVII wieku przez osadników z terenów północnego Śląska. Teren ten był odludny i silnie zalesiony (stąd wywodziła się pierwotna nazwa Chazaków), a wioski były przez nich zakładane na tzw. „surowym korzeniu”. Trudno dostępne i izolowane poprzez warunki naturalne tereny chazackie sprzyjały zachowywaniu przez długi czas przez ich mieszkańców cech rodzimej kultury śląskiej (gwara, elementy stroju, zwyczaje). Ze względu na słabą jakość piaszczystej gleby, będący głównie drwalami i rolnikami Chazacy byli zwykle niezamożni. Z powyższych względów grupa ta trwała przez stulecia w pewnej izolacji, także związki małżeńskie zawierając głównie wewnątrz własnej społeczności. Zdjęcia archiwalne z lat 20. XX w. wskazują jednak na kontakty z mieszkańcami pobliskiej, zamożnej Biskupizny.

Ogólna charakterystyka stroju

W strojach chazackich, tak jak w większości strojów ludowych na terenie Wielkopolski, już na przełomie XIX i XX w. używano głównie tkanin fabrycznych, zarówno w ubiorach kobiecych, jak i męskich. Te ostatnie w tym czasie już w pełni upodobniły się do odzieży miejskiej, choć pierwsze nadal zachowały takie elementy jak haftowane czepce, kryzy i fartuchy oraz krój spódnic i jaczek, który dopiero w latach 20-30. XX w. zaczął nadążać za modą miejską. Ubiory chazackie charakteryzuje także prostota, wręcz surowość w kolorystyce, która ogranicza się zazwyczaj do barw wyłącznie ciemnych. W ubiorach męskich praktycznie nie spotyka się czerwonych jak, typowych dla całej Wielkopolski, kolorowych chustek czy wstążek pod szyją, ani metalowych, błyszczących guzików. Jedynie podszycie wołoszki było zazwyczaj czerwone. Także stroje kobiece były skromne, zazwyczaj w ciemnych barwach. Ożywiały je jednak białe, bogato haftowane i zdobione koronkami dodatki (czepce, fartuchy, kryzy), kolorowe wstążki do korali, czerwone korale, czasem broszki oraz chustki w wielobarwne, „tureckie” wzory. Stroje te noszone były jeszcze powszechnie do czasów II wojny światowej, a po wojnie przetrwały dzięki działalności miejscowych pasjonatów kultury chazackiej Anny i Franciszka Brzeskotów oraz Kół Gospodyń Wiejskich i stworzonych przy nich zespołów regionalnych „Wisieloki” z Szymanowa, „Chojnioki” z Chojna i „Słowianie” z Pakosławia. Obecnie stroje chazackie nadal są żywym elementem lokalnej kultury. Odtworzono też, w oparciu o zachowane elementy i pamięć mieszkańców, ludowe stroje męskie, które obecnie wraz z ubiorami kobiecymi użytkowane są z okazji wielu uroczystości lokalnych.

Stroje męskie

Na męski strój chazacki na początku XX w. składały się: koszula, kamizelka (czyli westka), marynarka, płaszcz o kroju miejskim albo wołoszka, płócienne kalesony, spodnie o prostych nogawkach lub bryczesy, buty z wysokimi cholewami oraz kapelusz.

Biała, płócienna koszula bez ozdób miała najprawdopodobniej krój poncha podłużnego, przy szyi stójkę, proste rękawy zakończone mankietami. Westkę szyto z czarnej wełny lub cienkiego sukna. Była ona jednorzędowa i miała mały, wykładany kołnierzyk o zaokrąglonych narożnikach. Na westkę zakładano ciemną marynarkę o kroju miejskim, najczęściej zapinaną jednorzędowo. Zimą oraz w uroczyste dni zakładano też albo ciemny, wełniany płaszcz o miejskim kroju, albo ciemnogranatową wołoszkę. Miała ona tradycyjny, słupowy krój, silnie marszczoną z tyłu „spódnicę” i obszerny, opadający do pół pleców, trójkątny kołnierz. Jej poły były podszyte czerwonym suknem. Z przodu była zapinana dwurzędowo.

Na Chazach noszono dwa rodzaje wierzchnich spodni: jedne o kroju miejskim i drugie – modne w 1 połowie XX w. – bryczesy. Oba rodzaje spodni szyto z ciemnych tkanin i noszono włożone w cholewy wysokich butów. Pod spodnie zakładano w chłodne dni proste w kroju kalesony płócienne, wiązane u dołu nogawek troczkami. Stopy obwiązywano płóciennymi lub flanelowymi onucami i wkładano w czarne, skórzane buty z wysokimi cholewami. Miały one niskie, płaskie obcasy i nie były zdobione. Na początku XX w. ich cholewy były stosunkowo szerokie i miękkie. Dopiero w czasie I woj. świat. zapanowała moda na „oficerki”, czyli buty z wąskimi i sztywnymi jak blacha cholewkami, która przetrwała do lat 50. XX w.  Ważnym elementem męskiej garderoby było nakrycie głowy. Na co dzień noszono czapki maciejówki w ciemnych kolorach, a latem, do pracy w polu, kapelusze słomiane. W świąteczne dni zakładano filcowe, fabryczne kapelusze, zazwyczaj czarne.

Zamożni gospodarze mieli też zegarki kieszonkowe na łańcuszku, a do kamizelek o miejskim kroju zakładali krawaty.

Stroje kobiece

Kobiecy strój chazacki, zarówno na Chazach Właściwych, jak i Późnych, składał się na początku XX w. z następujących elementów: ciasnota, piekielnica, halka (jedna lub kilka), spódnica (jedna lub kilka), fartuch, koszula, sznurówka, jaczka, chusta, czepiec, korale (często także broszka) i (do początku XX w.) kryza.

Ciasnota była stosunkowo wąską i sięgającą do kolan spódnicą spodnią. Szyto ją z białego płótna i czasem, choć nie zawsze, zdobiono u dołu pasem koronki lub haftu. U góry posiadała tunel, w który wciągano tasiemkę aby dopasować ją do obwodu talii użytkowniczki. Jej zadaniem było osłanianie nóg kobiety gdy spódnice wierzchnie podnosiły się do góry w tańcu lub targane silnym wiatrem, gdyż noszenie bielizny nie było jeszcze wtedy popularne. Na ciasnotę zakładano piekielnicę. Była to czerwona spódnica flanelowa lub wełniana. Jej dolna krawędź wycinana była w półokrągłe zęby, czasem także zdobione czarnym haftem o drobnych motywach kwiatowych lub geometrycznych. Niekiedy ponad nimi naszywano tylko kilka wąskich czarnych tasiemek lub aksamitek biegnących dookoła spódnicy równolegle do jej dolnej krawędzi. Na piekielnicę zakładano mocno krochmaloną białą, płócienną halkę, silnie marszczoną w talii i zdobioną koronkowymi wstawkami i falbanami. W dni świąteczne takich halek mogło być kilka. Dopiero na te trzy spódnice spodnie zakładano spódnicę wierzchnią, zwykle wykonaną z wełny, cienkiego sukna lub innej dobrej gatunkowo tkaniny. Na Chazach spódnice wierzchnie były zwykle ciemne (wiśniowe, granatowe, brązowe, fioletowe, brązowe, czarne). Tylko młode dziewczyny na szczególne okazje (wesela, procesję Bożego Ciała) zakładały spódnice jaśniejsze, np. błękitne. Wszystkie spódnice były na początku XX w. w talii (szczególne z tyłu) silnie marszczone, zbierane na nitce i wszywane w pasek. Później zaczęto układać je w fałdy. Od pasa w dół biegł pośrodku przodu spódnicy lub nieco po jej lewej stronie rozporek, zapinany w pasie na haftkę lub guzik. Natomiast dookoła jej dolnej krawędzi robiono pojedynczą, ozdobną zaszewkę o szer. ok. 5 cm, a od spodu podszywano ją na ok. 10-15 cm usztywniającą płócienną listwą. Dolny skraj spódnicy wierzchniej obszywany był dla ochrony pasmanteryjną „szczoteczką” w tym samym kolorze, co spódnica. Sięgające niemal do ziemi na pocz. XX w. spódnice z biegiem czasu zaczęto skracać, tak że w latach 20-30. XX w. sięgały już do pół łydki, odsłaniając cholewki butów.

Spódnicę przy pracach gospodarczych ochraniał obszerny fartuch z taniego materiału, zwykle płótna, często zdobiony pionowymi prążkami, najczęściej w kolorze czerwonym lub niebieskim. Natomiast od święta zakładano czasem ciemne, jedwabne fartuchy atłasowe, choć najczęściej białe fartuchy z batystu, woalu lub tiulu zdobione koronkami lub haftem. Były one haftowane ręcznie lub maszynowo. Fartuchy z haftem maszynowym często miały u dołu szerokie falbany. Poprzez dziurki haftu angielskiego lub koronki szydełkowej zdobiącej u dołu takie fartuchy czasem przekładano kolorowe (najczęściej zielone) wstążki. Jest to cecha charakterystyczna stroju chazackiego, nie występująca w sąsiednich regionach Wielkopolski. Obszerne, sięgające na początku XX w. do bocznych szwów spódnicy, fartuchy zaczęły się trochę zwężać w późniejszym okresie i w l. 20-30. XX w. zakrywały tylko jej przód. Fartuchy wiązane były na troczki, do których z tyłu dowiązywano tiulowe wiązadła  obszyte delikatną koronką i opadające spod jaczki aż do dolnego skraju spódnicy.

Do tego też czasu podstawowym elementem ubioru, zakładanym na gołe ciało była na Chazach biała, płócienna koszula o kroju poncha podłużnego. Miała ona niewielką stójkę przy szyi, długie, proste i niezbyt szerokie rękawy bez mankietów, ozdobione u dołu koronką, zaszewkami lub tiulową falbanką. W okresie późniejszym rękawy zaczęto wszywać u dołu w mankiety i rozszywać ponad nimi koronkowymi wstawkami. Na początku XX w. koszule były długie i rozcinane z przodu do pasa. Ich dolna część pełniła funkcję ciasnoty. Później zaczęto nosić ciasnotę osobno i koszule uległy skróceniu. Ponieważ noszono sznurówki nie musiały być one zapinane, poza guziczkiem przy szyi. Tylko nazwa wskazuje na to, że dawniej gorsety na Chazach były sznurowane. Jedyna zachowana w zbiorach sznurówka jest już zapinana na haftki. Ma ona niespotykany w innych regionach Wielkopolski krój. Charakteryzuje się wykonaną z kraciastego aksamitu wstawką zapinaną z przodu nieco po lewej stronie. Reszta sznurówki uszyta jest ręcznie z granatowej wełny fabrycznej. Wycięcie wokół szyi, ramion i z przodu wzdłuż aksamitnej wstawki ozdobiono białą taśmą pasmanteryjną.

Powszechnym okryciem kobiecym na Chazach były jaczki. Od białych, cienkich noszonych latem, poprzez czarne, jedwabne i z tkanin wełnianych aż po zimowe, szyte także z czarnego aksamitu, pluszu lub sztucznego futra i watowane. Te ostatnie nie miały żadnych zdobień, poza szklanymi guzikami. Jaczki z cieńszych tkanin, choć miały podobny krój – proste, wąskie rękawy, czasem zakończone u dołu  ozdobnymi zakładkami, wydłużony, półokrągły tył, z przodu rozcięcie na całej długości oraz kołnierz w formie stójki – mogły być zdobione czarnymi taśmami pasmanteryjnymi wzdłuż rozcięcia i dolnej krawędzi albo guzikami szklanymi lub obciąganymi tkaniną. Większość z nich była zapinana po  lewej stronie na haftki lub guziki. Na początku XX w. noszone też były tzw. „jaczki z koronkami”. Miały one zbliżony krój, tylko ich dolna krawędź była obszyta falbanką z czarnej, maszynowo haftowanej koronki na tiulu o szerokości około 10 cm. Moda ta skończyła się wraz z wybuchem I wojny światowej.

W chłodne jesienne i wiosenne dni jako wierzchnie okrycie służyły wełniane, gładkie chusty o ciemnej kolorystyce (czarny, granat) lub wielobarwne we wzór pasley (zwany na Chazach „wzorem w sześć”). Noszono też chusty z pluszu, czasem zdobione wytłaczanymi wzorami. Wszystkie chusty były otoczone wiązanymi frędzlami o długości ok. 15-20 cm. Zimą ochronę od mrozu zapewniała gruba chusta wełniana, najczęściej o wzorze kraty, którą otulano szczelnie całą postać. Powszechne na innych terenach Wielkopolski chusty „francuskie” (czarne z wielobarwnym szlakiem dookoła krawędzi) na Chazach występowały rzadko.

Niezwykłym elementem stroju na Chazach Właściwych jest czepiec tiulowy o niespotykanym nigdzie indziej kroju. Składa się on z pięciu części, z których dwie skrajne, przypadające na uszy użytkowniczki mają kształt zbliżony do soczewek. Natomiast główka czepca uszyta jest z 3 prostokątnych części, z których każda jest umarszczona wzdłuż dłuższej krawędzi i wszyta w łączące je w jedną całość wstawki koronkowe. Powstaje czepiec, który posiada jakby trzy biegnące od karku do czoła użytkowniczki „wałki”, uniesione na kilka cm ponad jej głowę, podczas gdy koronkowe wstawki do niej przylegają. Czepiec taki, noszony najprawdopodobniej pod koniec XIX i na początku XX w. przez starsze kobiety, otacza układany w drobne zakładki pasek tiulu oraz mocno zwinięta w rulon i ułożona ponad nim chusta jedwabna zwana jedwabnicą. Ozdabiają go drobne, pojedyncze hafty geometryczne i kwiatowe umieszczone na „wałkach” w układzie pasowym oraz pojedynczy, większy element geometryczno-kwiatowy umieszczony na bocznych „soczewkach”. Hafty wykonane są ściegiem przewlekanym i mają bardzo prostą formę. Wszystkie zachowane do dziś czepce o takim kroju wykonane zostały pod koniec lat 70. lub w latach 80. XX w., dla Zespołu Regionalnego „Wisieloki”, najprawdopodobniej na wzór dawnych czepców, nie zachowanych do dziś. Dla prawidłowego ułożenia takich czepców potrzebna jest specjalna forma, także wykonana w tym czasie i zachowana w zbiorach Zespołu. Czepców takich nie udało się zidentyfikować na najstarszych zachowanych zdjęciach Chazaków, pochodzących z pierwszych lat XX w. Ich archaiczny krój oraz prosty haft wskazują, że być może wyszły już wtedy z mody, a użytkowane były na tym obszarze wcześniej. Na początku XX w. modne stały się już czepce tiulowe o okrągłej lub owalnej główce (te ostatnie z okapem z tyłu), zdobione dookoła krawędzi pojedynczą tiulką układaną na specjalnej maszynce. Dookoła tiulki wiązano kolorową (zwykle różową lub błękitną), wąską wstążeczkę jedwabną zwiniętą w rulonik i zawiązaną z przodu na malutką kokardkę. Główki tych czepców haftowane były w białe kwiatowe wzory o układzie często koncentrycznym, przy użyciu ściegu przewlekanego, atłaskowego lub haftu angielskiego. Na Chazach Właściwych czepce te wiązano stosunkowo krótkimi wiązadłami, ułożonymi pod brodą w niewielką kokardę. Natomiast na Chazach Późnych wiązadła były najczęściej jedynie swobodnie przełożone przez siebie i nie wywiązywano ich w kokardę.  Często nie były one haftowane a jedynie obszyte delikatną koronką. Czasem zdobiono ich dolne krańce pojedynczym motywem kwiatowym.

Z terenu Chazów Późnych pochodzą też znajdujące się w zbiorach muzealnych czepce złote. Były one najprawdopodobniej czepcami oczepinowymi i dla zamożnych mężatek, noszonymi do poł. XIX w.

Na Chazach nie spotyka się wiązania czepców pod brodą wstęgami jedwabnymi. Były one natomiast obowiązkową ozdobą korali i wiązano je tak, że opadały z tyłu na plecy aż do dolnej krawędzi jaczki. Same korale, wykonane z korala szlachetnego, były na początku XX w. raczej drobne, okrągłe, beczułkowate lub w formie niewielkich walców. Każda panna na wydaniu musiał mieć ich co najmniej 3 sznury. Poza koralami na Chazach często spotykało się u młodych dziewcząt niewielkie broszki noszone u góry przy zapięciu jaczki. Broszki takie nie pojawiają się w innych strojach wielkopolskich.

Starsze kobiety na Chazach ubierały się na czarno i nie nosiły już czepców tiulowych a jedynie adamaszkowe lub uszyte z haftowanego maszynowo płótna czepeczki o kroju kopki, zakładane w chłodniejsze dni pod chusty. Kopki takie zachowały się też w stroju dziewczęcym dla mniejszych dziewczynek. Jedynie w najbardziej uroczyste dni, np. z okazji wesela, także starsze Chazaczki zakładały jasne spódnice i jaczki.

Charakterystyczną cechą strojów chazackich jest też brak kryz w odświętnych ubiorach kobiecych. Tiulowe lub batystowe, haftowane ręcznie lub maszynowo kryzy noszone były tylko do początku XX w., a następnie w ubiorach kobiecych zaniknęły, pozostając jedynie w strojach dziewczęcych.

Na początku XX w. Chazaczki nosiły czarne trzewiki na niewielkim obcasie, sznurowane z przodu i sięgające do pół łydki. W l. 20-30. Pojawiła się moda na niskie pantofle na paseczku.

Powyżej opisano ubiór odświętny. Na co dzień noszono jedynie koszulę, sznurówkę, różne jaczki w zależności od pory roku, ciasnotę (jeśli koszula była krótka) i jedną lub kilka spódnic, osłoniętych z przodu obszernym fartuchem. Mężatki obowiązkowo zakrywały głowę płóciennym czepeczkiem lub chustką. Buty noszono tylko w zimne dni, wtedy też otulano się chustami.

Zbiory

Największą kolekcję ok. 50 elementów ubiorów chazackich posiada Muzeum Okręgowe w Lesznie. Muzeum Ziemi Rawickiej w Rawiczu ma ok. 30 części strojów chazackich a Muzeum Kultur Świata, Oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu 10 elementów. Spore kolekcje strojów zgromadziły zespoły folklorystyczne na Chazach: „Wisieloki”, „Chojnioki” i nie istniejący już „Słowianie”. Interesujące kolekcje znajdują się też w rękach prywatnych.

Joanna Minksztym

Ten serwis korzysta z cookies Polityka prywatności