Przejdź do głównej treści

STROJE PSZCYŃSKIE

Historia stroju

Nazwa stroju ludowego określanego w nomenklaturze etnograficznej mianem stroju pszczyńskiego, pochodzi od określenia przyjętego dla terenu, na którym strój ten niegdyś funkcjonował tj. obszaru ziemi pszczyńskiej, obejmującej swym zasięgiem wschodnią część Górnego Śląska. W historycznych granicach teren ten rozciągał się od Pielgrzymowic na południu po Mysłowice na północy oraz od Ornontowic na zachodzie do Bierunia na wschodzie.

Przygraniczne położenie ziemi pszczyńskiej oraz następujące kolejno zmiany zwierzchności polityczno-państwowej niewątpliwie odcisnęły piętno na losie mieszkańców tego typowo rolniczego obszaru. W XIV w. jako część państwa Piastów na mocy testamentu Bolesława Krzywoustego teren ten wyszedł w skład dzielnicy senioralnej, stanowiąc część kasztelani oświęcimskiej. W granicach Śląska znalazł się w 1178 roku stając się darem Kazimierza Sprawiedliwego dla księcia opolsko-raciborskiego Mieszka Plątonogiego. Gdy wywodząca się od Plątonogiego linia Piastów wygasła, ziemie księstwa pszczyńskiego trafiły w ręce czeskich Przemyślidów. Po niespokojnym okresie wojen husyckich, w 1480 r. zostały wykupione przez księcia cieszyńskiego Kazimierza II, by w 1517 r. jako Wolne Państwo Stanowe znaleźć się w posiadaniu węgierskiego magnata Aleksego Turzo. Rozwój gospodarczy tego terenu  wielokrotnie przerwały niszczące wojny: 30-letnia (1618-1648), sto lat później tzw. wojny śląskie (1742,1745 i siedmioletnia 1756-1773), na skutek których nastąpiło przejęcie tych ziem przez Prusy. W wyniku nowego podziału administracyjnego w ramach rejencji opolskiej utworzono powiat pszczyński. Obszarem tym zarządzały kolejno rodziny Promnitzów i Anhalt-Köthen. Anhaltowie spokrewnieni z wieloma możnymi rodami Europy, wprowadzili Pszczynę w świat wielkiej polityki. Za ich czasów zapoczątkowana została uprawa ziemniaków, rzepaku i chmielu. Wówczas też (w 1782 r.) ustanowiono majorat, który zapewniał dobrom pszczyńskim niepodzielność i dziedziczność. Wreszcie po 1846 r. Państwo Pszczyńskie przeszło w ręce Hochbergów z Książa koło Wałbrzycha.

Zniesienie obowiązku robocizny pańszczyźnianej (która końcem XVIII w. dochodziła tu do sześciu dni tygodniowo) oraz stopniowe uwłaszczenie chłopów w pierwszej poł XIX w. zbiegło się z intensywnym rozwojem górnośląskiego przemysłu. Wzrost chłonności rynków zbytu na produkty rolne, w połączeniu z rozwojem sieci komunikacji podniósł niesłychanie dochodowość tutejszych gospodarstw. Jednym z następstw owych przemian było znaczne rozwarstwienie wsi, co z kolei dało asumpt do wyodrębnienia się reprezentatywnej formy stroju, wyróżniającego grupę pszczyńską na tle jej sąsiadów.

Przyjmuje się, że do pełnego wyodrębnienia stroju pszczyńskiego dochodzi dopiero w drugiej połowie XIX w., kiedy osiąga on największy rozkwit i w swej formie oraz zdobnictwie staje się najbogatszy. Zapewne jednak i wcześniej już zarysowały się pewne różnice między włościanami z Pszczyny a ubiorami grup sąsiednich (te jednak z braku przekazów źródłowych nie są dziś możliwe do precyzyjnego uchwycenia).

Ogólna charakterystyka stroju

Paradny strój odświętny nosili prawie wyłącznie bogaci gospodarze, stanowiący tutaj znikomy procent ludności. Biedniejsi tj. zagrodnicy i chałupnicy ubierali się skromnie (przede wszystkim w odzież wykonaną we własnym zakresie).

Stosunkowo krótkotrwały okres rozkwitu stroju kobiecego skończył się dość nagle w 1895 r. Przyczyny takiego stanu rzeczy były złożone. Najważniejszych należy dopatrywać się w trudnościach finansowych spowodowanych nieostrożnymi inwestycjami gospodarstw wiejskich, opartymi na pożyczkach i kredytach bankowych. Rodzące się trudności finansowe nakazały przezorniejszym ograniczenie wydatków, także na „zbytkowe” stroje. Niemniejsze znaczenie miały rosnące wpływy kultury miasta, w tym również stosunkowo przystępne ceny konfekcji miejskiej (tzw. mody pańskiej). Powyższe czynniki zaowocowały przede wszystkim stopniowym zanikaniem ozdób dekorujących niegdyś strój. Co istotne, to właśnie w tym czasie na wsiach ziemi pszczyńskiej sukcesywnie zaczęły pojawiać się jakle (rodzaj okrycia wierzchniego – kaftana). Jakle przeniknęły tu z obszaru występowania stroju bytomskiego vel rozbarskiego. Początkowo podchodzono do nich z dystansem, traktując w kategoriach nowomodnej ciekawostki, niemniej forma jakli zawierała już widoczne regionalne odrębności stroju. Była taliowana, a jej rękawy szyto z dwóch części skrojonych z łuku. Ich górną część, nieco bufiastą, zaprasowywano, tak by sterczały ponad linią ramion, co wysmuklało całą sylwetkę. Podobną rolę spełniała również tzw. listwa w przedniej części jakli, na której naszywano niewielkie, symetrycznie rozłożone w różne kombinacje guziczki, stanowiące rodzaj ozdoby, sama jakla zaś zapinana była na zatrzaski bądź haftki. Jakle szyto z różnych rodzajów tkanin, w szerokiej gamie kolorystycznej. Ponadto często dodatkową ozdobę odświętnych jakli stanowiła koronka pasmanteryjna zdobiąca listwę oraz gipiura haftowana na tiulu, doszywana wzdłuż dolnej krawędzi jakli.

 Stroje męskie

W najstarszej wersji stroju męskiego powszechnie noszono brucleki sukienne (rodzaj kamizelki, śląskiej westy) w kolorze czarnym bądź granatowym (czasem także błękitnym). Najprostszy ich typ sięgał nieco poniżej pasa, nie miał kołnierza i posiadał jeden rząd mosiężnych guzików. Późniejsze były dłuższe z fałdami z tyłu i ozdobnymi frędzlami z kolorowej wełny. Wykładany kołnierz i przód kamizelki obszywano kolorową taśmą. Na nie zakładano błękitne, szare albo białe – sukienne kaftany i długie sukienne szare płaszcze, względnie również długie płócienne kamuzele/kamzołki czyli kaftany z rękawami, a w zimniejsze dni  dodatkowo żupan, płoszcz (płaszcz) lub nieokreślony bliżej kożuch. Żupan szyty był z sukna modrego (granatowego) lub czarnego. Sięgał poniżej kolan, był wcięty nieco w pasie, miał szerokie rękawy, wykładany kołnierz i pętlicowe zapięcia z przodu, biegnące w paru rzędach. Zamożniejsi używali granatowych płaszczy z peleryną – płoszczy, które uznaje się za najbardziej charakterystyczny element męskiego stroju pszczyńskiego. Wykonywano je z sukna granatowego, czarnego lub białego. Płaszcze zapinano pod szyją na mosiężną sprzączkę. Ambicją każdego młodego mężczyzny było założenie płoszcza do ślubu. Bogaci gospodarze zimą nosili kożuchy z niefarbowanych skór. Wiemy jedynie, iż prawdopodobnie były one krojone na wzór żupanów i zapinane na pętelki z plecionymi ozdobami. Spodnie szyte były z sukna czarnego lub granatowego, górą luźne, dołem zwężane, przystosowane do wpuszczania do butów. Spodnie i brucleki noszone przez wiejską biedotę szyto z grubego lnianego płótna. Nie posiadały one takich ozdób jak ich sukienne odpowiedniki, choć nie różniły się od nich krojem. W bardzo chłodne dni pod wierzchnie spodnie zakładano czasem lniane gacie lub drugą parę parcianych spodni. Koszula miała z  przodu krótkie rozcięcie – zanadra, koło szyi zbierana była w drobne fałdki przyszyte do wąskiego lemca. Rękawy nie posiadały mankietów. Prawdopodobnie koszula ta miała krój poncza podłużnego. Identyczne koszule, lecz z wąskim ogibanym łobujkiem (kołnierzykiem), noszono w pszczyńskim jeszcze ok. 1883 r. Zanadra tych koszul były krótkie (ok. 15 cm), obrobione i dołem zakończone obrobioną dziurką by dalej się nie pruły. Wąski lemiec był pod szyją zaopatrzony w dziurki, przez które przewlekano splotki/szplotki (tasiemki niciane) lub do bardziej uroczystej wersji stroju jasnoniebieskie, często jedwabne sznurki (wstążki), które wiązano na kokardę. Około 1875 r. wprowadzono spinki ze żdżadełkami (niewielkimi lusterkami oprawionymi w kolistą blaszkę).  Po 1885 r. zamożni gospodarze zaczęli nosić koszule nowego kroju, zapinane na guziki z rękawami upiętymi w mankiety. Wywinięty kołnierz i listwa wzdłuż rozcięcia na przedzie oraz mankiety tych koszul  były zdobione białym haftem wypukłym o motywach geometrycznych (względnie roślinnych).

Okrycie głowy stanowił czarny filcowy kapelusz przepasany wstążką. Pierwotnie zamiast kapelusza noszono też bliżej nieokreślone okrągłe czapki z błękitnego lub granatowego sukna.  Zimą najczęściej zakładano baraniny tj. czapki z futer baranich o podstawie cylindrycznej, przechodzące w stożkowe zakończenie. Sporządzano je z dwóch warstw futra, zszytych ze sobą wewnątrz tak, że jedno z nich  (z reguły białe) stanowiło podszewkę zaś czarne lub rzadziej brunatne zewnętrzny otok. Na wierzch stosowano futra jagnięce o krótkim kręconym włosiu. Noszono też psionki czyli czapki kryte psim futrem, które już gotowe kupowano w Oświęcimiu. Odmianę baraniny stanowiły tzw. tchórzówki, których szczególnie żywa tradycja noszenia zachowała się w północnej i południowo-zachodniej części ziemi pszczyńskiej. Podszewkę stanowiło futerko jagnięce, wierzch sukno granatowe albo czarne. Po zszyciu główki u góry przyszywano na środku włóczkowy kitos tego samego koloru co sukno. Skórki tchórza uzyskiwano samodzielnie, łapiąc liczne wówczas tchórze. Z wyprawionych skórek kuśnierze wycinali dwa mniej więcej  prostokątne płaty szerokości około 13 cm, które po stronie oprawionej obszywali takim samym materiałem jak główki. Latem mężczyźni zakładali słomiane kapelusze, które wyrabiali w okresie żniw ze słomy żytniej. Górną część kapelusza nazywano wierchem, boki spodkiem, a rondo – strzechą. Strzechy były zwykle szerokie. Boki główki obszywano sznurką z modrego, zielonego, czerwonego lub czarnego sukna.

Nogi do butów zwykle okręcano słomą, rzadziej lnianymi onucami. W domu i wokół niego chodzono najczęściej w drewnianych kłopciach. Buty posiadały wysokie cholewy zgrzebne u kostek, od czego wzięła się ich nazwa zgrzyboki. Inne rodzaje butów to trzyćwierciówki i kropy. Gospodarze obok butów z cholewami nosili czasem obrzyki tj. dolne części butów po objęciu cholew. Często jednak chodzono po prostu boso, zimą jedynie czasem okręcając nogi starymi szmatami.

Strój paradny (świąteczny) był równocześnie strojem uroczystym, obrzędowym. Na wesele uzupełniano go niezbyt urozmaiconymi dodatkami w formie wstęg i różdżki wykonanej ze sztucznych kwiatów, pozłotki (staniolu) oraz innych błyskotek zatykanych za wstęgę kapelusza. Kwiaty i listki wykonane były z papieru, krepiny lub woskowanego płótna. Splatano je za pomocą przyczepionych drucików tak by sterczały na kilka lub kilkanaście centymetrów ponad główkę kapelusza. Ubiór kapelusza uzupełniały kolorowe wstęgi, z których jedną opasywano spodek główki, drugą zaś, wiązaną na kokardę, przyszywano wraz z różdżką do kapelusza. Często końce owych wstążek zwisały ze strzechy wzdłuż lewego boku. Ze względów magicznych w ubiorze nowożeńców unikano koloru czerwonego. Dekoracja kapelusza pana młodego była w kolorze zielonym bądź zielono-białym, natomiast różdżki i wstążki drużbów (podobnie jak w rejonach ościennych) były głównie różowe lub fioletowe. Pod koniec XIX w. zaniechano ubierania kapeluszy młodych, później ok 1900 r. także drużbów.

Stroje kobiece

Strój kobiecy składał się z długiej, szerokiej, suto marszczonej (ścibanej, ułożonej w kontrafałdy) sukni – mazelonki utrzymanej na staniku zwanym tu opleckiem. Mazelonka szyta była z sukiennej tkaniny i sięgała do połowy łydek. Dolny jej brzeg obszywano brokatową galonką. Z kolei oplecek szyto przeważnie z aksamitu lub brokatu, względnie jedwabnego atłasu lub z sukna. Jego kolor przeważnie odpowiadał kolorowi kiecki (spódnicy) i haftowany był kolorowym kordonkiem lub lacetem w motywy o tematyce roślinnej. Zapinano go na dwa lub trzy mosiężne hoczki (później także haftki). Z przodu i z tyły wykrojony był w łagodne półkoliste łuki. W swej pierwotnej formie był dość niski, stopniowo jednak ulegał modyfikacjom zwiększając obszar pola zdobniczego. Poza zasięgiem pszczyńskim oplecki występowały w powiatach gliwickim, opolskim, lublinieckim i siewierskim. Co ciekawe oplecek ustępował także miejsca innym typom stanika podtrzymującym kiecki. W rzeczywistości bowiem w granicach powiatu pszczyńskiego występowały aż trzy typy staników (gorsetów) charakteryzujące poszczególne odmiany stroju górnośląskiego mianowicie: oplecek pszczyński, żywotek cieszyński oraz wierzcheń typowy dla stroju bytomskiego vel rozbarskiego. Niewyjaśniona jest ekspansja żywotka  (elementu charakterystycznego dla stroju cieszyńskiego) na teren ziemi pszczyńskiej. Przypuszczać można, że zwartym klinem wyparł on oplecek na terenie trójkąta, którego podstawę stanowi rzeka Wisła pomiędzy Strumieniem a Goczałkowicami, wierzchołek zaś sięga do wsi Zgoń. Po wyłączeniu zatem przestrzeni zajętych przez żywotekwierzcheń oraz terenów granicznych, gdzie poszczególne typy wzajemnie się przenikają, pozostaje dla czystego stroju pszczyńskiego stosunkowo niewielki obszar: mianowicie najbardziej na południowy wschód wysuniętej części Górnego Śląska, obejmującej wsi: Miedźna, Grzawa, Góra, Zawadka, Frydek, Gilowice, Międzyrzecze.

Strój kobiecy uzupełniała płócienna, biała bluzka – kabotek. Ten swym krojem i fasonem nie odbiegał od znanych w innych regionach śląska. Kabotki miały krój przyramkowy z suto marszczonymi rękawkami do łokci. W starszym typie płat główny płótna marszczono górą w drobne fałdy, do których przyszywano wąski lemiec. Kabotek zapinano pod szyją szpendlikiem z ozdobnym lusterkiem. Wokół brzegów rękawów biegły szerokie biało haftowane krezy, ściągane tasiemką, a w nowszych czasach zwykle czerwoną wstążeczką. Dawniej haftowano przyramki kabotka oraz oszewkę koło szyi, a nawet brzeg lewego przodu. Później jednak tradycja ta stopniowo zanikała. Całość stylizacji uzupełniała zopaska górą marszczona, wszyta w oszewkę przechodząca w troki do wiązania. Od końca XIX wieku noszono zopaski wykonane z fabrycznych wzorzystych jedwabi. Popularne były także tzw. zopaski pisiate wykonane z płótna lnianego, na które nadrukowano pasy o różnej szerokości (najczęściej biało-różowe lub biało-niebieskie, względnie biało-szare). W niektórych przypadkach wokół zopaski doszyty był pas tego samego materiału cięty na skos. Krawędzie fartuchów często wycinano także  w półkoliste  ręby wykończone białym haftem.

Wśród archaicznych części odzieży wymienić należy drelichowe bądź ćwilichowe płachty zwane ochtusami i obrusami noszone jako duże chusty odziewacze przez starsze kobiety jeszcze pod koniec XIX w. Płócienne ciasnochy, modre fartuchy z ręcznie haftowanym obrzeżem oraz suknie lniane lub lniano-wełniane, zafarbowane na brunatny czy czarny kolor. Noszono do nich czerwone, wełniane dziane pończochy, zastąpione później pończochami
w kolorze białym, a następnie cielistymi.

Przy nakryciu głowy jako elementy typowo pszczyńskie należy wymienić chomliczkę w kształcie wydłużonej podkowy, służącą do usztywniania czepca (chusty czepnej). Tradycja wyraźnie stwierdza jej występowanie jeszcze ok. 1875 r. (lecz już tylko w okolicy Miedźnej). W północnej części pszczyńskiego (Dźiećkowice, Krasowy, Chełm) występowała natomiast chomełka  (także pod nazwą chamełka). Czepce używane z nią w parze posiadały ścisłe analogie na terenie śląska cieszyńskiego, na pograniczu krakowskiego, w okolicy Zawiercia i Częstochowy.  Do lat 20. XX w. typowe nakrycie głowy mężatek stanowił czepiec czółkowy z koronkowej siatki wykonanej na szydełku, którego przednia część  (naczółek) wyróżniała się rozbudowanymi zdobieniami. Na czepiec zakładano płócienną, sztywno krochmaloną białą chustkę zwaną czepidłem bądź żurokiem (względnie żurkiem), starannie wiązaną w tyle na kształt „skrzydeł motylich”. Tradycja przekazuje, że weselne czepce miały główkę płócienną, podkowiastą bogato zdobioną kolorowym haftem, podobnym w swym ornamencie do haftów na opleckach. Ten sposób zdobienia nawiązywał do znanych z rejonu raciborskiego, czółko natomiast wskazywało związek z elementami stroju cieszyńskiego. Analogie te mają niewątpliwie uzasadnienie w historycznej przeszłości ziemi pszczyńskiej.

Z czasem stroje kobiece ewoluowały. Co prawda chłopki już wcześniej lubiły ubierać się na suto, jednak pod wpływem mody miejskiej (głównie krynolin) sutość tę na przełomie XIX i XX stulecia podkreślano jeszcze bardziej, wkładając pod ciężkie spódnice po 5-6 krochmalonych spódnic spodnich (spodków), a w zimie nieraz dodatkowo tzw. flanelki – halki z grubego wełnianego samodziału. Zamiast dawniejszej skromnej, jednokolorowej galonki zdobiono odtąd spódnice szerokimi tkanymi w girlandy lub jedwabnymi wstążkami. Najzamożniejsi dodawali to tych wstęg sztych złocisty. Tak też zdobiono wzorzyste często brokatowe oplecki. Po I wojnie światowej kobiecy strój pszczyński uległ kolejnym modyfikacjom (wówczas też zanikł strój męski). Z dawnej świątecznej mazelonki pozostała już tylko nazwa, szyto ją już bowiem z innych materiałów. Oplecek pełnił jedynie funkcje podtrzymywania ciężkiej kiecki – kobiety nazywały go lejbikiem, w takiej formie był on zupełnie pozbawiony zdobień i zapinany na guziki. Nie był też już wówczas widoczny, zakładano na niego jakle. Znaczne ograniczanie haftów i innych form zdobień pociągnęło za sobą rezygnację z noszenia chust (żuroków/żurków), zastąpionych odtąd wełnianą, gładka merynką z frędzlami, czasem z kolorowo haftowanym narożnikiem. Wzorem strojów cieszyńskich rozpowszechniły się także wzorzyste, adamaszkowe chustki, stanowiące komplet z fartuchem.

Magdalena Toboła-Feliks

Ten serwis korzysta z cookies Polityka prywatności