STROJE JANOWSKO-KRAŚNICKIE
Historia stroju
Strój janowsko-kraśnicki zasięgiem występowania obejmował tereny od Annopola po Goraj i Frampol oraz od Janowa i Zaklikowa po Urzędów i Zakrzówek. Jest to obszar o sporej powierzchni, wiążący się z historią dwóch największych miast na tym obszarze – Janowa Lubelskiego i Kraśnika, od 1474 roku połączonych przynależnością do tego samego obszaru administracyjnego.
Badania na temat tradycyjnych strojów w powiecie janowskim prowadzone były w 2012 roku i niestety nie przyniosły oczekiwanych wyników. Nasi rozmówcy w takich strojach już nie chodzili i nie byli też w stanie szczegółowo opisać jak ubierali się ich rodzice. Poszczególne elementy stroju zachowały się w niewielkiej liczbie w trzech muzeach w regionie: Muzeum Lubelskim oraz Muzeach Regionalnych w Janowie Lubelskim i w Kraśniku, a także w dwóch muzeach etnograficznych, posiadających zbiory ogólnopolskie. W sumie jest to zaledwie kilka eksponatów (koszule, sukmany, parcianki, spódnice, czepek i pasek). Pierwsze informacje o stroju pochodzą z 1902 roku – są to zapiski z kilku wsi powiatu janowskiego przesłane na konkurs ogłoszony przed Wystawą Rolniczo-Przemysłową, jaka odbywała się w Lublinie. Drugi ogólny opis pochodzi z opracowania stroju Biłgorajskiego, gdzie we wstępie autorka zobowiązana była przedstawić stroje z obszarów sąsiadujących. Z trzeciej publikacji dowiadujemy się tylko o nakryciach głowy kobiet z interesującego nas terenu. Cenny materiał przy tego typu opracowaniach stanowią archiwalne fotografie, których niestety niewiele się zachowało. Skromny materiał źródłowy nie pozwolił więc na wyczerpujące opisanie stroju jaki nosili mieszkańcy dawnego powiatu janowskiego.
Ogólna charakterystyka stroju
Omawiany strój nazwałam roboczo janowsko-kraśnickim, gdyż zasięg jego występowania obejmował w dużym stopniu te dwa powiaty, które w przeszłości stanowiły jeden wspólny obszar administracyjny. Oczywiście na tak dużym terenie strój ten mógł się różnicować, ale dotyczyło to jedynie pewnych szczegółów jak np. kolorystyka czy dodatki. Ogólny zarys stroju był ten sam, co pozwoliło na wyodrębnienie kolejnego typu ubiorów świątecznych, jaki nosili mieszkańcy wsi na obszarze województwa lubelskiego.
Stroje męskie
Na co dzień, w lecie mężczyźni zakładali na głowę kapelusz słomkowy wyplatany techniką warkoczową. Był on ozdobiony czarną wstążką opasującą główkę. Powszechnie noszono także czapkę gamerkę w takim samym kolorze jak sukmana i uszytą z tego samego samodziałowego materiału. Ozdabiano ją sznurkiem, na skraju czapki i na wieczku tak by zakrywać szwy tworząc krzyż. Na powstałych czterech rogach naszywano po jednym pomponiku zrobionym z tego samego sznurka. Na środku bywał przyszyty piąty. Niektórzy mężczyźni nosili rogatywki, obszyte barankiem. Pod koniec XIX wieku popularne były także kaszkiety i maciejówki z granatowej wełny. Różnica pomiędzy nimi sprowadzała się do tego, że kaszkiet miał znacznie większe i podniesione z przodu denko usztywnione tekturą, oraz sztywny i bardziej poziomo umieszczony daszek. W zimie noszono czapki barankowe okrągłe, czapki spiczaste ze sztucznego czarnego baranka lub rozłupy podbite białym baranem z małym rozporkiem u góry, z jednej strony zawiązanym wstążkami.
Noszono koszule na wypust, które sięgały prawie do kolan i były przepasywane skórzanym pasem. Szyto je z cienkiego płótna lnianego. Miały krój przyramkowy i kołnierzyk – stójkę zwany oszeweczką; rozcięcie na środku zapinano na jeden lub dwa guziki. Na początku XX wieku powszechne stały się koszule z karczkiem, szyte z płótna lnianego ze wstawkami z płótna bawełnianego (obszywano nim niewielką stójkę, mankiety i gors).
Spodnie tzw. sukiennioki noszone na co dzień szyte były z białego lub siwego płótna , a odświętne zazwyczaj z czarnego sukna, bajowego lub cajgowego materiału. Miały prosty krój i wąskie nogawki wpuszczane do wysokich czarnych butów z cholewami. Na początku XX wieku modne stały się spodnie bryczesy, zwane także butelkowymi, szyte z fabrycznych materiałów przez krawców.
Na koszule nakładano krótkie do pasa kamizelki z sukna lub z materiałów fabrycznych w kolorze czarnym. Kamizelka najczęściej miała podszewkę z lnianego samodziału i jeden lub dwa rzędy metalowych guzików. Kamizelki miały zwykle prosty krój – dwa przody i plecy, pod szyją mogły mieć wykrój okrągły lub trójkątny, choć bywały także kamizelki o kroju miejskim, których przody szyto z cienkiego sukna. Posiadały dwie wpuszczane, poziome kieszenie podkreślone patką. Plecy wykonane były z gorszego gatunkowo materiału, gdyż nie były eksponowane. Na plecach kamizelki doszywano paski umożliwiające regulowanie szerokości kamizelki, która mogła być tym samym lekko dopasowana w pasie.
W chłodniejsze dni mężczyźni zakładali spencer czyli rodzaj marynarki na wacie z wzorzystego barchanu lub bai, z tyłu luźny a w stanie ściśnięty paskiem. Z przodu spencer był przyozdobiony pasem czarnego aksamitu, pikowany w deseń i zapinany na białe, czarne lub czerwone guziki. Noszono też długą kapotę z czarnego lub granatowego sukna. W dni powszednie do pracy w polu mężczyźni nosili szyte przez krawców kaftany na wacie, zwykle ciemnej barwy. Na początku XX wieku mężczyźni już powszechnie ubierali w dni świąteczne marynarki lub garnitury.
Wierzchnim okryciem były płótnianki lub sukmany. Te pierwsze nosili biedniejsi chłopi, których nie było stać na zakup sukmany. Miały one podobny krój do sukman, ale szyte były z grubego lnianego płótna. Sukmany w tym regionie występowały w trzech kolorach: brązowym, grantowym i siwym. Były długie za kolana, miały wcięcie w pasie, a dwa przody nakładane były na siebie. Lekko rozszerzały się ku dołowi, a z boku na dole miały drobne rozcięcie. Po bokach bywały dwie cięte kieszenie ukryte w szwie. Wokół szyi była niewielka stójka. Rękawy były wszywane, miały doszyte pod pachami wtoki i klin, a mankiety były obszyte materiałem w tym samym kolorze, co sznurek stosowany do zdobienia sukmany. Sukmana zapinana była od stójki do pasa na kilkanaście metalowych haftek. Zdobiona była szamerunkiem wykonanym ze sznurka – w brązowych sukmanach miał on kolor żółty lub czerwony, w granatowych – zielony lub niebieski, a w siwych – niebieski. Sznurek był ozdobnie naszyty na stójce i ciągnął się dalej wzdłuż zapięcia do pasa. Ozdobnie obszyte były nim także rozcięcia z boku i na plecach – w okolicach pasa, niewielkie rozcięcia u dołu sukmany oraz dolny brzeg rękawów. Boczne rozcięcia były dodatkowo ozdobnie zakańczane np. trzema pętelkami czy pomponikami.
W samym Kraśniku mieszczanie i przedmieszczanie już pod koniec XIX wieku nosili długie kapoty ciemnej barwy o kroju dawnych żupanów. Zimą zamożni gospodarze nosili kożuchy szyte z baraniej skóry, które miały podobny krój jak sukmana i duży wykładany kołnierz barankowy. Rękawy przy mankietach obszywano ciemnym materiałem lub skórą.
Do stroju odświętnego na nogi zakładano wysokie buty z cholewami na co dzień zaś chodaki.
Dodatkiem do stroju męskiego był zapinany na dwie sprzączki pas rzemionkowy, który mógł być ozdobnie wytłaczany w geometryczne wzory wykonane stempelkami. Starsi mężczyźni nosili także laski domowego wyrobu. Na szyi zawieszano szkaplerze, krzyżyki i medaliki.
Stroje kobiece
Kobiety zamężne nigdy nie wychodziły z domu z odkrytą głową. Na co dzień nosiły chustki płócienne, później też tybetowe, a od święta perkalowe, wełniane lub bawełniane, niektóre zdobione na brzegach z frędzlami. Na nie w chłodne dni nakładano drugą, dużą chustę wełnianą. Starsze kobiety chustki wiązały pod brodą, a młodsze z tyłu głowy. Były to wyroby produkcji fabrycznej w różne wzory nazywane tureckimi. Noszono także czepki lub półczepki. Czepek składał się z dwóch części. Jedną z nich stanowiła siatka wszyta w lniane płótno o szer. ok. 7-9 cm, druga część czepka była z białego płótna złożonego na trzy części szer. ok. 6-7 cm. Tak złożone płótno otaczające pierwszą część czepka wiązano z tyłu głowy. W domu noszono jeden czepiec a do wyjścia nakładano drugi. Nakrycie takie nazywano połówką. Kobiety z gminy Gościeradów nabywały w Kraśniku czepce, które zwano strowymi. Wykonane były z muślinowego materiału w formie koła z marszowym brzegiem i formowanym denkiem, brzeg sitraka wykańczano marszczonym tiulem. Na środku umocowany był bukiet sztucznych kwiatów. Półczepek składał się z trzech części: środkowa przykrywająca czubek głowy i dwie szerokie szarfy, które zawiązywano pod brodą w dużą kokardę. Wykonane były one z tiulu, haftowanego w drobne motywy roślinne. Środkowa część była ozdobnie obszyta marszczoną koronką tiulową, a szarfy prostą wąską koronką.
Kolejnym elementem stroju kobiecego była koszula o kroju przyramkowym marszczonym, uszyta z płótna lnianego. Była ona długa do kolan, z długimi rękawami zakończonymi mankietem. Koszule miały niewielki kołnierzyk lub stójkę i dość długie rozcięcie z przodu, zawiązywane u góry kolorową wstążeczką. Mogły mieć także poniżej dwa guziki by rozpięcie się nie rozchodziło. Wszystkie szwy były wzmacniane, pokryte stebnówką. Zdobione bywały także delikatnym haftem krzyżykowym. Był to prosty wzór pasowy na kołnierzyku, wzdłuż przyramków i na mankietach – jeden rząd krzyżyków, wykonany nićmi w kolorze czarnym lub czerwonym. Niektóre koszule miały na makietach doszytą dodatkowo bawełnianą tkaninę, a inne obszyte na brzegach mankietów, kołnierzyka czy stójki taśmą z fabrycznym haftem tworząc rodzaj malutkiej falbanki. W okresie międzywojennym popularne stały się bluzki perkalowe szyte przez krawców według mody miejskiej.
Noszone były także koszule – halki o kroju ponczo z wycięciem na głowę w kształcie karo lub kwadratowym, z szerokimi rękawami długości trzy-czwarte. Miały ozdobne zaszewki z przodu po obu stronach wycięcia na szyję. Wycięcie na głowę i brzegi rękawów obszyte było białą tasiemką. Pełniły one prawdopodobnie rolę halki i noszone były pod kaftanem.
W lecie w dni powszednie noszono spódnice lniane szyte przez gospodynie, a w zimie cieplejsze barchanowe, perkalikowe, cajgowe. Były jednobarwne i długie – sięgały do połowy łydki, tak że lekko zakrywały wysokie buty. Spódnica (w kolorze bordo, granatowym, niebieskim, fioletowym – śliwkowym, zielonym – zieleń butelkowa) była szeroka z 2do 4 półek, układana w zakładki wszyte w zaszewkę. Zapinana z boku na guzik lub zawiązywana na troczki. Z przodu, tam gdzie był fartuch była gładka. Mogła mieć u dołu ok. 10 cm od brzegu naszyte 2, 3 pasy z taśmy lub aksamitki w tym samym kolorze co spódnica. W dolnej części spódnica była obszywana pod spodem szerokim pasem materiału i miała doszytą taśmę zwaną szczoteczką.
Młode kobiety już w okresie międzywojennym chodziły w tzw. spódnicach z ogonem w kolorze: bordowym, brązowym, czerwonym, zielonym (zieleń butelkowa) z materiału fabrycznego. Były one popularne i powszechnie noszone w całym województwie. Szyto je z trapezoidalnych klinów, których mogło być 4, 6 lub 8. Miały nieco dłuższy, bardziej marszczony tył i dlatego nazywano je spódnicami z ogonem. Przód był gładki i miał ukrytą z boku kieszeń, a z drugiej strony rozcięcie zapinane na jeden guzik. Ta część zakrywana była fartuchem. Spódnica poniżej kolan mogła być zdobiona taśmami, a dołem, od wewnątrz wzmacniana szczoteczką.
Fartuchy codzienne były szyte z płótna, a te zakładane do stroju odświętnego były z różnych materiałów fabrycznych: perkalu, satyny, batystu w kolorze białym lub czarnym. Były one troszkę krótsze od spódnic, zachodzące lekko na biodra. Zdobiono je zazwyczaj w dolnej części koronką fabryczną, którą obszywano także brzeg fartucha – tylko dolny albo cały dokoła. W okolicach Kraśnika fartuchy bywały haftowane w motywy roślinne. W powiecie janowskim, sądząc po skromnym hafcie koszuli, haft na fartuchu mógł w ogóle nie występować.
Na koszulę lub halkę kobiety zamężne nakładały kaftan. Letnie kaftany szyto zwykle z tkanin cieńszych, w jasnych kolorach (przypominały one bluzki z końca XIX wieku noszone przez kobiety z wyższych warstw społecznych – ze stójką zakończoną falbanką). Zimą noszono kaftany w ciemnych kolorach, szyte z grubszych bawełnianych i wełnianych tkanin fabrycznych na podszewce. Miały one prosty krój podkreślający sylwetkę kobiety – były wcięte w pasie, dopasowane do talii. Rękawy mogły mieć niewielkie bufy u ramion, dalej zwężały się przy dłoni. Zapinane mogły być z przodu na środku na guziczki, których zwykle było około 10 sztuk lub asymetrycznie – zazwyczaj na haftki. Najczęściej krawędź stójki, przód kaftana, a niekiedy również rękawy zdobiły naszycia z tasiemki lub cienkiej koronki w jasnym kolorze lub o ton ciemniejszym od tkaniny. Przody przyozdabiały szczypanki ułożone w stosunku do zapięcia prosto lub po skosie.
Panny prawdopodobnie nosiły gorsety. Niestety nie udało się ustalić jak one wyglądały ponieważ nie zachowały się żadne oryginalne gorsety, a te uwiecznione na zdjęciach z okresu międzywojennego są typowe dla stroju stylizowanego krakowskiego.
Jako okrycia wierzchnie kobiety zakładały sukmany i parcianki o takim samym kroju jak męskie, a także kożuchy. W dni powszednie nosiły także chusty naramienne. Były one duże, wełniane, zazwyczaj kraciaste i zakończone frędzlami. Zazwyczaj dominowały w nich kolory takie jak niebieski, biały, zielony, brązowy i granatowy. Kobiety składały je w trójkąt i zarzucały na plecy, z przodu przekładały na krzyż i z tyłu zawiązywały. Chusty takie mogły być też noszone na głowie.
Młode kobiety nosiły przyjaciółki zwane także szubami. Był to długi płaszcz, sięgający za kolana z grantowego sukna z płócienną podszewką. Przyjaciółka miała krój słupowy i była dopasowana w pasie, a dołem mocno sfałdowana. Z przodu gładka, a z tyłu układana w fałdy od pasa. Zamożniejsze kobiety podbijały przyjaciółki futrem.
Obuwie stanowiły ciżmy, sznurowane trzewiki albo buty z cholewami – takie jak nosili mężczyźni lub damskie oficerki. Na co dzień chodzono boso.
Dodatkiem do stroju kobiecego były korale czerwone lub dmuchane, a także szkaplerze, krzyżyki i medaliki.
Mariola Tymochowicz



